W poniedziałek Girona poinformowała oficjalnie, że po ostrym starciu z Nacho w sobotnim meczu, Portu cierpi na obrzęk prawej kostki w okolicy górnego stawu skokowego i naderwanie lewego rozcięgna mięśnia pośladkowego. Badania przeprowadzone między ostatnią niedzielą a poniedziałkiem potwierdziły, że nie doszło do żadnego pęknięcia lub zerwania mięśnia. Katalończycy nie ujawnili, jak długo potrwa przerwa skrzydłowego i ograniczył się do stwierdzenia, że powrót na boisko będzie uzależniony od procesu rehabilitacji.
Rehabilitacja piłkarze przebiegła bardzo sprawnie, ponieważ już wczoraj Portu trenował z zespołem na pełnych obrotach, a dzisiaj znalazł się już w kadrze na jutrzejsze spotkanie z Cádizem i jest gotowy do gry. Dziś można już stwierdzić, że choć wejście Nacho zasługiwało na czerwoną kartkę i mogło skończyć się poważną kontuzją zawodnika, to ostatecznie obeszło się na strachu i urazie, z którym sztabowi medycznemu udało się uporać w niecały tydzień.
We wtorek zebrał się zaś Komitet Rozgrywek, który przeanalizował sytuację z sobotniego meczu i protokół arbitra. Zdecydowano, że kapitan Realu Madryt zostanie zawieszony na trzy ligowe spotkania i poinformowano, że decyzję podjęto na bazie następujących przesłanek: „Zawieszenie na trzy mecze za stosowanie niebezpiecznej gry powodującej obrażenia, które uszkadzają sprawność strony poszkodowanej, z dodatkową grzywną w wysokości 1050 euro dla klubu i 600 dla sprawcy (Artykuł: 122)”. Oznacza to, że zgodnie z artykułem 122 Nacho otrzymał maksymalną możliwą karę – ponieważ w tym przypadku widełki wynosiły od jednego do trzech meczów zawieszenia.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.