– Jaką drużynę wspieram? Herthę Berlin, gdzie się urodziłem i, przepraszam Blaugrano, kibice Barcelony mnie pewnie znienawidzą, ale Real Madryt.
– Nie mogłem powiedzieć tego na konferencji prasowej. Powiedzieli mi: „Nigdy tego nie mów, w przeciwnym razie nie będziesz mógł grać”. Zapytałem dosłownie, o co wam chodzi. Dwa lata wcześniej, kiedy grałem w Las Palmas, udzieliłem wywiadu, w którym zapytali mnie, kto jest najlepszym piłkarzem na świecie i odpowiedziałem, że „na tym świecie Ronaldo, a w galaktyce Messi”. Później zapytali mnie o ulubioną drużynę i odpowiedziałem Real Madryt. Mieli mnie! Potem pierwsze pytanie po przyjściu do Barcelony: Twój ulubiony klub? Mówię Barcelona (śmiech). Najlepszy piłkarz świata? Messi (śmiech). To jedno z moich największych kłamstw, ponieważ zwykle mówię prawdę, ale tym razem musiałem skłamać, ponieważ chciałem założyć choć raz koszulkę na Camp Nou. Każdy by skłamał!
– Messi jest kapitanem, ale nie rozmawia. Nie musi mówić, ponieważ przemawia na boisku. W szatni może rozmawiał z jedną osobą. Raz rozmawiałem z nim pod prysznicem, zapytał mnie, czy trudno strzela się gole we Włoszech, ponieważ Ronaldo wtedy grał we Włoszech. Zapytał mnie w stylu: „Czy strzeliłbym tam dużo bramek?”. Odpowiedziałem, że „strzelałbyś, gdzie byś chciał, jesteś Messim”. Ale tu możesz trochę zobaczyć ich rywalizację. Jeden drugiego ogromnie szanuje, ale widzisz, pytał, czy byłoby trudno. Powiedziałem, że jest trudniej, ponieważ we Włoszech ważniejsze jest zachowanie czystego konta.
– Czy Messi mógłby pójść do Włoch i wykręcić takie liczby, jak Cristiano? Luźno. Może strzelać gdziekolwiek chce, tak jak Ronaldo.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się