REKLAMA
REKLAMA

Di Lorenzo: Nie chcemy tylko biegać za rywalem

Obrońca Napoli, Giovanni Di Lorenzo, wziął udział w konferencji prasowej przed starciem u siebie z Realem Madryt. Przedstawiamy przemyślenia Włocha związane z wtorkową potyczką.
REKLAMA
REKLAMA
Di Lorenzo: Nie chcemy tylko biegać za rywalem
Fot. Getty Images

– Chcemy rozegrać mecz, a nie go przecierpieć. Real  to drużyna wielkich mistrzów. Champions League to ich dom, ale to my wystąpimy u siebie i zrobimy wszystko, by skomplikować im zadanie. Jestem pewien, że oni także mają wobec nas szacunek. Czeka nas wspaniała potyczka.

REKLAMA
REKLAMA

– Vinícius jest mistrzem, jest kluczowy dla swojej drużyny pomimo młodego wieku. Jak powiedział nasz trener, nie możemy skupiać się tylko na jednym piłkarzu. Real ma wielu wspaniałych zawodników i musimy zachować ostrożność, również kiedy to my będziemy przy piłce.

– Trudne dni Osimhena? Dla nas tak naprawdę nic się nie zmieniło. Jego nastawienie jest takie samo, daje z siebie wszystko dla tej koszulki i dla tych kibiców. To widać w meczach. To ten sam Victor co zawsze. Jest wielkim piłkarzem i daje z siebie maksimum.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z powodu naszej postawy w obronie. To kluczowa kwestia. Cieszymy się formą Østigårda i Natana, którzy mają więcej miejsca i zyskali pewność siebie.

– Mówicie, że wydaję się obrońcą idealnym, ale ja także się mylę (śmiech). Udaje mi się utrzymywać dobrą formę, ponieważ dbam o siebie poza boiskiem. Nie jestem jednak perfekcyjny, również popełniam błędy.

– Boli mnie to, że kiedy nie zagramy dobrego meczu, powtarza się, że nie jesteśmy już tym zespołem z zeszłego sezonu. Jeśli jednak spiszemy się dobrze, nawiązuje się do postawy z poprzedniej kampanii. Musimy po prostu patrzeć do przodu, a nie za siebie. Bywało, że nie stawaliśmy na wysokości zadania, ale sezon jest długi. Będziemy odważni i bezczelni, nie będziemy bać się pojedynków.

REKLAMA
REKLAMA

– Musimy iść krok po kroku. Nie myślimy teraz o zajściu w tej edycji dalej niż w poprzedniej. Celem jest najpierw wyjście z grupy, potem zobaczymy.

– Nie gram tylko po to, by biegać za rywalem. Wiemy, że mierzymy się z wielkimi mistrzami, ale będziemy szukali okazji do wyjścia z atakiem i zaprezentowania naszej gry.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA