Podobno „nic dwa razy się nie zdarza”, jednak ta zasada nie obowiązuje Antonio Rüdigera i jego pojedynków z Atlético Madryt. Po uderzeniach w Niemca boisko z czerwonymi kartkami opuszczali już Stefan Savić i Ángel Correa. Pierwszy musiał przedwcześnie zejść z murawy w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów 2020/21. Drugi zaś, w trakcie ostatnich derbów Madrytu na Estadio Santiago Bernabéu.
Środkowemu obrońcy Atléti z pewnością ta sytuacja zapadła w pamięć, gdyż po ataku na Rüdigera został zawieszony na aż cztery mecze w rozgrywkach Champions League. Poza tym osłabienie rywala znacznie ułatwiło zadanie Chelsea, która awansowała dalej. Z kolei w minionym sezonie w czasie meczu derbowego argentyński napastnik mocno szturchnął Niemca łokciem, mimo że piłka była w zupełnie innym sektorze boiska. Sędzia Jesús Gil Manzano podjął decyzję o pokazaniu czerwonego kartonika. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a Królewskich musiał ratować Álvaro Rodríguez.
Rüdiger przystąpi do dzisiejszego meczu jako lider obrony Realu Madryt. Kontuzja Militão sprawiła, że defensor zrobił krok naprzód, a jego występy były coraz lepsze, aż stał się najlepszym obrońcą w drużynie Carlo Ancelottiego. Przeciwko Atlético po raz kolejny zmierzy się z dwoma zawodnikami, którzy nie tak dawno wylatywali z boiska za uderzenie go łokciem. Będzie to dodatkowy smaczek spotkania, które zapowiada się na zacięty pojedynek.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się