Real Madryt inaugurował sezon Ligi Mistrzów o nietypowej dla siebie porze, czyli o 18:45. Królewscy podejmowali Union Berlin i trzeba powiedzieć, że okazji tego wieczoru na Bernabéu nie brakowało, ale zdecydowanie brakowało skuteczności. Doskonałe okazje mieli Joselu, Rodrygo czy Rüdiger. Niemcy niemal w ogóle nie stwarzali sobie sytuacji, skupiając się na defensywie. To podejście niemal zaprowadziło ich do sukcesu. Po strzale Fede Valverde w samej końcówce do odbitej piłki dopadł Bellingham i dał Realowi trzy punkty.
Nieco później Napoli mierzyło się na wyjeździe z Bragą. Włosi na pewno byli zespołem lepszym na przestrzeni całego meczu, ale dopiero po dramatycznej końcówce wygrali 2:1. Długo prowadzili, ale w końcówce po odważnym posunięciu trenera gospodarzy i wstawieniu drugiego napastnika właśnie Bruma przytomną główką wyrównał stan meczu. Kilka minut później jednak po uderzeniu Piotra Zielińskiego piłkę do własnej siatki wpakował Niakaté i to Neapolitańczycy zabrali ze sobą pełną pulę.
| Champions League – Grupa C | ||||
| Lp. | Drużyna | Mecze | Bramki | Punkty |
| 1. | SSC Napoli | 1 | 2:1 | 3 |
| 2. | Real Madryt | 1 | 1:0 | 3 |
| 3. | SC Braga | 1 | 1:2 | 0 |
| 4. | Union Berlin | 1 | 0:1 | 0 |
2. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów:
Wtorek, 3 października, 18:45 – Union Berlin vs SC Braga
Wtorek, 3 października, 21:00 – SSC Napoli vs Real Madryt
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się