– To będzie bardzo trudny mecz. To finał i mam nadzieję, że damy z siebie wszystko. Grają bardzo solidnie w defensywie, z dobrymi mechanizmami nabytymi od zeszłego roku. Nie dokonali wielu zmian i grają z dużym wyczuciem. To zespół, który w defensywie jest bardzo wymagający i będzie nam bardzo utrudniał grę w ataku, ponieważ bardzo dobrze bronią. Mają też wiele możliwości w ataku.
– Jesteśmy bardzo głodni sukcesu. Nie tracimy naszego głodu dzięki nim i to oni sprawili, że ta passa i pragnienie zwycięstwa trwają od lat. Dla mnie ambicja, którą pokazują każdego dnia, jest bardzo ważna. To 11 zwycięstw z rzędu w Superpucharze, ale teraz brakuje nam jednego. Przeszłość już się nie liczy. Wygraliśmy wczorajszy mecz, ale to wszystko. Teraz przed nami tylko jeden mecz, który musimy wygrać.
– Campazzo? To zawodnik, który sprawia wrażenie, jakby nigdy nie odszedł. Doskonale zna swoich kolegów z drużyny, zna mnie i wiemy wiele o sobie nawzajem, ale przede wszystkim jego sposób gry, jego głód, dawanie z siebie maksimum w każdej chwili, gdy jest na boisku, sposób, w jaki przekazuje chęć odzyskania piłki i wszystko to pomaga zespołowi pozostać głodnym. Jest dla nas kluczowym zawodnikiem. To wciąż wczesne dni i wciąż jest wiele do zrobienia. Wczoraj zagraliśmy dobry, ale nie nadzwyczajny mecz i musimy grać dobrze jako zespół. Wczoraj był bardzo dobry, ale także Deck, Musa, Tavares… a w innych dniach będą to inni, tak jak to było przez długi czas.
– Deck? Wczoraj wyszedł z niewielkim bólem, który odczuwał wcześniej i zobaczymy, czy dzisiaj będzie w stanie włożyć trochę wysiłku w grę. W tej chwili nie wiem, czy jego nieobecność jest w 100% pewna.
– Ibon Navarro jest mądry i przygotowuje swój zespół do gry w finale. Każdy mecz jest inny, a teraz czeka nas spotkanie o tytuł. Prawdopodobnie będzie inaczej niż w turnieju na Costa del Sol. Mieliśmy dodatkowy tydzień przygotowań i mam nadzieję, że to nam wystarczy. Odzyskaliśmy także kilku ważnych zawodników i mam nadzieję, że to wystarczy, abyśmy mogli zmierzyć się z Unicają z pewnością siebie i walką.
– Śmierć Pepe Domingo Castaño? Chciałbym złożyć kondolencje i wyrazy współczucia jego rodzinie oraz podkreślić jego postać jako świetnego komentatora i wzór w radiu sportowym.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się