Na początku musimy wyjaśnić jeden temat. Twój były kolega z reprezentacji Martin Hinteregger niedawno powiedział o tobie: „To perfekcyjny profesjonalista i jest naprawdę mądry. Jednak zawsze pytam siebie, dlaczego dziennikarze chcą w ogóle przeprowadzać z nim wywiady. Ja bym równie dobrze przeprowadził wywiad z tą sosną. To mówi wiele”. To dosyć ostre słowa. Co odpowiadasz Hintereggerowi?
Normalnie nie reaguję na takie rzeczy, ale myślę, że mogę coś o tym powiedzieć, bo Martin wystosował już o mnie kilka komentarzy bez żadnego powodu. Fakt, że porównuje siebie i swoje wypowiedzi do mnie, nie jest mądry. Byłem liderującym graczem przez ponad 10 lat, czy to w Bayernie, czy w Realu i w przeciwieństwie do niego mam specjalną rolę bycia przykładem, a moje słowa mają pewne znaczenie. Jestem też kapitanem naszej reprezentacji. Dlatego muszę i chcę zwracać trochę większą uwagę na moje publiczne wypowiedzi. Jest też dla mnie ważniejsze, by jasno wyrażać swoje opinie wewnątrz zespołu i przewodzić zespołowi jako lider. W czasie spędzonym w kadrze z Martinem, którego naprawdę cenię jako kolegę, powinien był to zauważyć. I żeby być szczerym, w środku rzadko słyszałem od niego klarowne wypowiedzi.
Mówisz o byciu liderem. Jak wypracowałeś rolę lidera w Realu Madryt od czasu transferu do Hiszpanii w 2021 roku?
Moim celem było przejście tam i od razu przejęcie centralnej roli dzięki doświadczeniu z Monachium. Chciałem przewodzić, bo miałem już duże doświadczenie, a moja pozycja stopera była do tego idealna. To zadziałało realtywnie szybko, a drużyna świetnie mnie przyjęła. Szybko odnalazłem swoją rolę w światowym klubie z wieloma doświadczonymi zawodnikami. Mogę być liderem w swoim stylu na boisku i poza nim.
Mógłbyś opisać siebie jako lidera?
Biorę na siebie odpowiedzialność od pierwszego dnia. To wynika wprost ze sposobu, w jaki się komunikuję. Nie zawsze mam do powiedzenia wielkie rzeczy na zewnątrz. By robić swoje, wprost wypowiadam się w szatni i na boisku o tym, co widzę. Przyszedłem tu w wieku 29 lat i od tamtego momentu dojrzałem na nowo. Drużyna potrzebuje określonych piłkarzy, którzy zapewniają jej pewne ramy i regulują klimat na boisku i poza nim.
Bayern po zdobyciu sześciu trofeów w 2020 roku stracił swój kręgosłup w postaci ciebie, Thiago i Lewandowskiego.
Tak, zauważyłem to, ale nie widzę żadnych problemów w Bayernie. Kręgosłup nie został złamany, jest po prostu inny. To część biznesu, że drużyna się zmienia, a piłkarze dorastają do takiej roli. Na pewno odgrywaliśmy wielkie role w sukcesie, ale nie wszyscy liderzy z tamtego czasu odeszli. Z Manuelem Neuerem i Thomasem Müllerem ciągle jest tam dwóch piłkarzy, którzy byli i są bardzo centralni w sukcesach. Niosą Bayern na swoich barkach od ponad dekady. Są też piłkarze jak Joshua Kimmich, który był centralnym elementem we wszystkich tytułach w naszym historycznym sezonie z Hansim Flickiem. On lubi brać na siebie odpowiedzialność. Ja na pewno ufam Jo w kwestii liderowania klubowi i zostania pewnego dnia kapitanem. Już teraz często gra z opaską.
Harry Kane został pozyskany przez Bayern nie tylko jako strzelec, ale także jako lider. Co myślisz o najbardziej spektakularnym transferze w Bundeslidze tego lata?
Harry Kane to lider absolutny. Od razu się wpasował i nie potrzebował żadnej aklimatyzacji. Jego obecność na boisku może zmienić wiele w Bayernie: chodzi o bycie centralną postacią ataku, ale także liderem. Był najważniejszym piłkarzem w Tottenhamie i sprowadzenie takiego gracza do Bundesligi to coś fantastycznego.
Inny topowy piłkarz opuścił Bundesligę i obecnie gra w białej koszulce. Jak Jude Bellingham dotychczas radzi sobie w Realu Madryt?
Już widzę u Jude'a dużo światowej klasy. Jego pierwsze występy wiele o nim mówią, o jego charakterze. Ma dobrze wyczucie sytuacji na boisku. Możesz to zobaczyć już na treningach: Jude jest przejrzysty w swoich akcjach i bardzo zaawansowany jak na swój wiek. Na boisku nie marudzi. Ma ogromną siłę mentalną. To jest cecha konieczna do przetrwania w Realu Madryt. Jest też fajnym gościem pod względem charakteru. Ma przed sobą ogromną przyszłość.
Union Berlin po raz pierwszy zagra w Lidze Mistrzów i zmierzy się z twoim klubem. Czy obserwowałeś rozwój Unionu? Czego spodziewasz się po tych dwóch meczach?
Mieli bardzo wyjątkowe sezony i zapracowali na swoje miejsce w Lidze Mistrzów. Na ten sezon wzmocnili się uznanymi piłkarzami. Grałem przeciwko Unionowi z Bayernem i wiem, jak trudne są to mecze.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się