Niemcy wyszły na prowadzenie w praktycznie pierwszym podejściu pod pole karne, gdy na lewym skrzydle Gnabry wypuścił Henrichsa, a ten spod linii znalazł na środku pola karnego Müller. Napastnik Bayernu miał czas na przyjęcie piłki i załadowanie jej wolejem do siatki. Gospodarze na początku grali z dużą intensywnością i Francuzi zaczęli kontrolować grę dopiero po 20 minutach, a pierwszy strzał oddali po pół godzinie gry. Końcówka połowy należała jednak w pełni do nich i kilka razy groźniej atakowano bramkę Ter Stegena, w tym dwukrotnie głową Tchouaméni. Z pierwszej części można też odnotować zejście Gündoğana, który narzekał na ból po upadku na plecy z dużej wysokości po walce o górną piłkę.
W drugiej połowie piłkę kontrolowali Francuzi, a Niemcy dosyć nieskutecznie szukali kontr. Goście podchodzili pod pole karne, ale mieli trudności ze znalezieniem dobrych strzałów. Ponownie groźny był Tchouaméni poprzez strzał z dystansu obroniony przez Ter Stegena i dogranie na głowę Griezmanna. Griezmann w końcówce oddał kolejny świetny strzał, ale uderzenie pod poprzeczkę obronił kolejny raz Ter Stegen. Francuzi byli groźniejsi, ale to gospodarze w końcu wyprowadzili skuteczną kontrę po stracie Todibo, gdy Havertz wypuścił do sytuacji sam na sam Sané, a ten pokonał Maignana. Euforia Niemców trwała chwilę, bo w kolejnej akcji Camavinga już jako lewoskrzydłowy wywalczył rzut karny, którego na gola zamienił Griezmann. Ostatecznie wicemistrzów świata nie było stać na kolejną bramkę.
Gracze Królewskich rozegrali pełny mecz. Rüdiger błyszczał w pojedynkach indywidualnych przeciwko Kolo Muaniemu i kilka razy starł się też z Camavingą. W końcówce drugiej połowy pomocnik dosyć niebezpiecznie zaatakował wślizgiem kolegę, ale szczęśliwie nie zrobił mu krzywdy. Wspomniany Eduardo zagrał przez większość meczu w trójce pomocników w środku pola (po wejściu Fofany przeszedł na skrzydło) i odpowiadał głównie za rozgrywanie akcji, ale za bardzo nie błyszczał i dopiero w końcówce meczu pokazał się w ataku, gdzie wywalczył rzut karny po zwodzie na Sané. Zdecydowanie lepiej zaprezentował się Tchouaméni, który błyszczał fizycznie w defensywie i dołożył kilka groźnych strzałów w ofensywie.
Niemcy – Francja 2:1 (1:0)
1:0 Müller 4' (asysta: Henrichs)
2:0 Sané 87' (asysta: Havertz)
2:1 Griezmann 89' (rzut karny po faulu na Camavindze)
Niemcy: Ter Stegen; Tah, Süle, Rüdiger, Henrichs (79', Henrichs); Can, Gündoğan (25', Groß); Gnabry (64', Brandt), Wirtz (69', Hofmann), Sané; Müller (64', Havertz)
Francja: Maignan; Pavard (64', Koundé), Saliba, Todibo, Theo; Tchouaméni, Rabiot (78', Y. Fofana), Camavinga; Griezmann, Coman (64', Dembélé) i Kolo Muani (64', Thuram)
Niemcy w październiku rozegrają mecze towarzyskie ze Stanami Zjednoczonymi i Meksykiem. Z kolei Francja będzie kontyniować eliminacje do EURO poprzez starcie z Holandią oraz rozegra sparing ze Szkocją.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się