Real Madryt wysoko pokonał Bayern Monachium w ramach 12. edycji turnieju Costa de Sol. Ten mecz był wyjątkowy, mimo że był rozgrywany tylko w ramach przygotowań do sezonu. Na czele Bawarczyków stoi teraz Pablo Laso i dla niego była to pierwsza okazja, by stanąć naprzeciw swojej byłej drużyny i byłego asystenta. Obie drużyny przystępowały do tego pojedynku z brakami w składzie. Bardziej dotkliwe były one po stronie Bayernu, ponieważ Niemcy walczą o tytuł mistrzów świata i mają w składzie trzech graczy z kadry Chusa Mateo. Nie zagrali również inni, którzy pojechali na mundial.
Królewscy od początku narzucali rytm gry. Campazzo dyrygował, a Musa z Hezonją wykańczali akcje. Chorwat w samej pierwszej kwarcie uzbierał 13 punktów dzięki świetnej skuteczności rzutów z dystansu. Po stronie Bawarczyków próbował odpowiadać Edwards, ale przewaga rosła na korzyść Realu Madryt (25:18).
W drugiej kwarcie Bayern doszedł do głosu i na moment wyszedł na prowadzenie. Problemy Królewskim sprawiał Kharchenkov, a odczuwalna była również nieobecność Campazzo. Dopiero powrót Argentyńczyka ożywił grę i ponownie przewaga była po stronie madrytczyków (41:36).
Po zmianie stron znów Bayern rozpoczął pościg i doprowadził do remisu (50:50). Wtedy błysnął Causeur, który w krótkim czasie zdobył 10 punktów. Wspomagali go Deck oraz Chacho i poprzez serię 17:2 Królewscy wyszli na duże prowadzenie (67:52). Na więcej Bawarczyków nie było stać i zakończyli mecz z 20-punktową stratą. Teraz Real Madryt zagra o zwycięstwo w turnieju z Unicają, która pokonała w piątek Bayern 80:73.
85 – Real Madryt (25+16+26+18): Campazzo (8), Musa (15), Hezonja (20), Ndiaye (4), Poirier (9), Causeur (12), Bošnjaković (0), Rodríguez (6), González (0), Jegor (0), Deck (7), Ismaila (4).
65 – Bayern Monachium (18+18+16+13): Edwards (14), Bolmaro (3), Weiler-Babb (4), Gillespie (2), Branković (2), Weidemann (7), Wimberg (2), Harris (2), Darden (0), Kalu (9), Booker (8), Kharchenkov (11).
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się