Edy Tavares i Sergio Llull dołączyli już do treningów z zespołem. Obaj najpierw stawili się w Szpitalu Uniwersyteckim Sanitas La Moraleja, żeby przejść badania medyczne. Później spotkali się z drużyną i trenerem, jednak ich plan zajęć może się początkowo różnić od pozostałych. Chus Mateo nie może jeszcze liczyć tylko na Rudy’ego oraz Yabusele, ale oni też wkrótce powinni wrócić do Valdebebas.
Zarówno Edy Tavares, jak i Sergio Llull grali na mistrzostwach świata. W związku z tym ich wakacje były znacznie bardziej pracowite niż zazwyczaj, bo najpierw uczestniczyli w przygotowaniach, a później polecieli do Azji na turniej finałowy. Obaj rozegrali po pięć meczów, więc ich stan gotowości do gry jest inny niż u graczy, którzy mają za sobą jeden sparing.
Edy może być zadowolony z mundialu. Dla jego reprezentacji sukcesem był sam udział, bo Republika Zielonego Przylądka zakwalifikowała się po raz pierwszy w historii. Udało się dołożyć do tego kolejny sukces w postaci zwycięstwa nad Wenezuelą. Dzięki temu Kabowerdeńczycy zakończyli rywalizację na 28. miejscu.
Tego samego nie może powiedzieć Sergio Llull. Co prawda Hiszpania zajęła 9. miejsce, ale jest to wynik poniżej oczekiwań. Po trzech zwycięstwach z rzędu na początek La Roja przegrała z Łotwą i Kanadą, przez co pożegnała się z marzeniami o awansie do ćwierćfinału. To był najgorszy wynik Hiszpanii na mistrzostwach świata od 1994 roku.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się