Wciąż niczego oficjalnie nie potwierdzono, jednak kandydatura Valverde do roli kapitana jest rozpatrywana w Urugwaju bardzo poważnie. Fede jest w ojczyźnie idolem oraz niekwestionowanym liderem drużyny. W barwach narodowych bliżej mu do kreatora gry niż środkowego pomocnika ustawionego bliżej skrzydła, jak często dzieje się to w Realu.
25-latek ma duże szanse, by po raz pierwszy w oficjalnym spotkaniu wybiec na murawę jako kapitan. W przeszłości już raz pełnił tę funkcję w towarzyskim spotkaniu z Japonią pod koniec marca (1:1), w którym zresztą piłkarz Królewskich strzelił gola. Teraz może natomiast doczekać się podobnego wyróżnienia w oficjalnym starciu. Dla Marcelo Bielsy Valverde jest jednym z niekwestionowanych liderów zespołu.
Selekcjoner Urugwaju przed pierwszą potyczką eliminacyjną postanowił zrezygnować z wielu weteranów, jak Cavani, Luis Suárez czy Muslera (w jego przypadku nie brakowało polemiki). Diego Godín tego lata zakończył karierę, Josema Giménez jest zawieszony po mundialu, a Araujo leczy kontuzję. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują zatem na Fede.
Głos w tej sprawie zabrał także sam zainteresowany. – To nie są decyzje, które podejmuje się samemu. Jedyne, co można zrobić, to pozostawać w gotowości i czekać. Wszystko w swoim czasie. Zawsze będę do dyspozycji, by odgrywać rolę kapitana, to wielka odpowiedzialność – wyznał. Choć zawodnik Realu nie jest najstarszym z powołanych na mecze z Ekwadorem i Chile, to jednak tylko Naithán Nández o jeden mecz wyprzedza Valverde pod względem liczby spotkań w barwach narodowych. Pierwszy z wymienionych uzbierał ich 49, drugi – 48.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się