Przyszłość reprezentacyjna Brahima Díaza wciąż stoi pod znakiem zapytania. W Maroku od lat czekają na niego z otwartymi ramionami, ale do tej pory zawodnik Real Madryt zawsze liczył w pierwszej kolejności na powołanie do reprezentacji Hiszpanii. Głównym celem atakującego jest gra dla kraju, w którym się urodził, jednak lata mijają, a La Roja cały czas się od niego odwraca.
24-latek i jego najbliżsi oczekiwali, że selekcjoner znajdzie dla niego miejsce w kadrze na wrześniowe mecze z Gruzją i Cyprem, jednak i tym razem telefon nie zadzwonił. Piłkarz Królewskich kolejny raz został pominięty przez Luisa de la Fuente i niewykluczone, że obecne rozczarowanie przerodzi się w ostateczną decyzję gry dla Maroka.
Lwy Atlasu są świadome całej sytuacji i nadal wywierają presję, aby Brahim Díaz dołączył do kadry Maroka i udał się z tą drużyną na Puchar Narodów Afryki, który zostanie rozegrany na przełomie stycznia i lutego. Díaz może grać w reprezentacji tego kraju, ponieważ to właśnie stamtąd pochodzi jego ojciec. Bardzo dobry występ na ostatnim mundialu sprawia, że Lwy Atlasu przystępują do wspomnianego turnieju jako jeden z faworytów, co może być kolejną zachętą dla gracza Los Blancos. Marokańska federacja chciałaby rozwiązać tę sprawę jak najszybciej, aby 24-latek mógł dołączyć do drużyny narodowej jeszcze w trakcie październikowej i listopadowej przerwy reprezentacyjnej.
To nie pierwszy raz, gdy Maroko naciska na piłkarza i jego otoczenie. Do tej pory Brahim unikał jednoznacznej odpowiedzi, oczekując na powołanie do reprezentacji Hiszpanii. To jednak nie nadeszło i do tej pory 24-latek założył czerwoną koszulkę tylko raz. Miało to miejsce w starciu z Litwą w czerwcu 2021 roku, Co ważne, występ ten nie zabiera mu możliwości występów dla Maroka, ponieważ spotkanie miało charakter nieoficjalny.
Co ostatecznie wybierze piłkarz urodzony w Maladze? Pytanie to pozostaje na razie bez odpowiedzi, ale sam zainteresowany jest świadomy, że nie może czekać w nieskończoność. Potencjalny wyjazd na Puchar Narodów Afryki miałby również konsekwencje dla Realu Madryt. Królewscy nie mogą zabronić atakującemu wyjazdu na oficjalny turniej, dlatego w styczniu i lutym zespół musiałby radzić sobie bez niego.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.