Z Realem kontaktowało się wielu pośredników i agentów. Działo się tak zarówno przed, jak i po zakontraktowaniu Joselu. Teraz zaś wiemy, że z gry na dłuższy czas wypada Vinícius. Brazylijczyk poza grą pozostanie przez co najmniej sześć tygodni, co bardzo osłabi ofensywę Królewskich w najbliższych dwóch miesiącach. W biurach na Bernabéu telefony dzwoniły jeszcze nim podano do wiadomości skalę urazu 23-latka. Realowi proponowano napastników wszelkiej maści i na najróżniejszych warunkach.
Los Blancos mimo to pozostają niewzruszeni. Kadra jest zamknięta. Florentino i José Ángel Sánchez ruszyli na rynek tylko w obliczu urazu Courtois, ponieważ akurat w tym przypadku szybka reakcja była niezbędna. Kiedy podobnej kontuzji doznał Militão, na próżno było wypatrywać podobnego posunięcia ze strony najwyżej postawionych działaczy. Pod nieobecność Viniego nastawienie nie ulega zmianie: transferu napastnika nie będzie.
Królewscy poinformowali w poniedziałek, że kontuzja Brazylijczyka jest poważniejsza, niż początkowo zakładano. Nabawił się on urazu mięśnia dwugłowego prawego uda. W najbliższym czasie Ancelotti będzie musiał więc radzić sobie w ataku wyłącznie przy pomocy Rodrygo, Joselu i Brahima.
Komentarze (182)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się