REKLAMA
REKLAMA

Trzy mecze, sześć kontuzji

Po trzech pierwszych kolejkach na liście kontuzjowanych graczy w Realu Madryt znajduje się aż sześciu zawodników i jest to najwyższa liczba urazów spośród wszystkich zespołów grających w LaLidze.
REKLAMA
REKLAMA
Trzy mecze, sześć kontuzji
Fot. Getty Images

Jeśli kibice Realu Madryt spojrzą na ligową tabelę po trzech pierwszych kolejkach, mogą mieć powody do zadowolenia. Zespół Carlo Ancelottiego zdobył komplet punktów w dotychczasowych spotkaniach i w dobrych nastrojach podchodzi do pierwszego domowego meczu w tym sezonie. Rzeczywistość nie jest jednak idealna. Zawsze jest druga strona medalu, a tą jest bez wątpienia liczba kontuzji, z którymi Królewscy muszą się zmagać już na starcie rozgrywek. 

Urazy prześladują graczy Realu Madryt. Po rozegraniu zaledwie trzech spotkań na liście kontuzjowanych widnieją nazwiska aż sześciu zawodników i jest to najwyższa liczba spośród wszystkich drużyn w Primera División. W ostatnim meczu z Celtą na Balaídos urazu mięśniowego nabawił się Vinícius. I choć wstępne nie zakładają jednak poważniejszej kontuzji, to Brazylijczyk dołączył do Thibaut Courtois, Édera Militão, Ardy Gülera, Daniego Ceballosa y Ferlanda Mendy'ego.

REKLAMA
REKLAMA

Po niezwykle wymagającym poprzednim sezonie problemy zdrowotne obecne są w większości drużyn, jednak to Real Madryt jest klubem, który cierpi najbardziej. Pech nie opuszcza piłkarzy Carletto, którzy muszą zmagać się z tym problemem w praktycznie każdej formacji. Królewscy są na ten moment liderem pod kątem liczby kontuzjowanych graczy w LaLidze, a za nimi plasują się Atlético, Sevilla i Athletic (w każdym zespole po cztery urazy). Po drugiej stronie są takie kluby jak Granada czy Rayo, w których to żaden zawodnik nie musiał do tej pory pauzować z powodu problemów zdrowotnych. 

Ostatni uraz Viniego czy poważne urazy Courtois i Militão nie tylko wpływają na jakość zespołu i jej wyniki, ale również stawiają przed Carlo Ancelotti nowe wyzwania taktyczne. Włoch zdaje sobie sprawę, że po prostu musi korzystać z rezerwowych, którzy w tym trudnym momencie mogą okazać się kluczowi. Zawodnicy tacy jak Rudiger, Joselu i Fran García muszą wykorzystać swoją szansę i w możliwie jak najlepszy sposób zastąpić niedostępnych graczy pierwszego składu.

Sztab medyczny klubu pracuje niestrudzenie i robi wszystko co możliwe, aby zapobiec przyszłym urazom i przyspieszyć powrót do zdrowia poszczególnych zawodników. Ceballos i Mendy są już bliscy powrotu i istnieje możliwość, że będą do dyspozycji trenera na następny mecz z Getafe. Arda Güler również robi postępy, choć na niego trzeba będzie zaczekać jeszcze miesiąc. Courtois i Militão z kolei rozpoczęli niedawno długi proces rehabilitacji i przed nimi wiele miesięcy ciężkiej pracy w klubowych budynkach. Najbliższe tygodnie będą poważnym egzaminem dla kadry, która, według Carlo Ancelottiego, jest kompletna. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (87)

REKLAMA