To mógł być wielki mecz van Nistelrooya - taki, o którym mówiono by jeszcze długo. Mógł okazać się zbawcą Madrytu i doprowadzić Królewskich do pierwszego zwycięstwa nad rosnącą potęgą z Francji - Lyonem. Nie udało się. Nie wystarczyła asysta i gol, który dał Realowi remis w momencie, gdy wydawało się że wszystko już stracone. Ruud po raz trzeci w tym sezonie nie wykorzystał jedenastki, i to w 89 minucie arcyprestiżowego spotkania o pierwsze miejsce w grupie. Rozgoryczenie może minąć dopiero po niedzielnym, co najmniej równie ważnym meczu z Valencią.
- Jestem rozczarowany z powodu niewykorzystanego karnego. To był ważny moment dla drużyny, zwłaszcza po tym jak udało nam podnieść się z kolan i ze stanu 0:2 doprowadzić do remisu. Jestem bardzo zawiedziony. Nie uderzyłem piłki tak jak powinienem. W tym sezonie podchodziłem do rzutów karnych pięciokrotnie, aż trzy razy chybiłem. Pomijając te zdarzenie, wynik może cieszyć ponieważ odrobiliśmy dwubramkową stratę. W niedzielę kolejny ważny mecz, musimy zagrać tak jak w drugiej połowie meczu z Olympique - powiedział wybitny napastnik.
Ruud: Jestem zawiedziony
Holender nie ukrywa rozgoryczenia
REKLAMA
Komentarze (100)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się