Francja w złym stylu rozpoczęła zmagania na mistrzostwach świata. Wysoko przegrała w starciu Kanadą, która byłą faworytem tego pojedynku. Yabusele znalazł się w pierwszej piątce, ale jego występ nie wzbudził podziwu. Zdobył tylko 4 punkty i zebrał 2 piłki, a spędził na parkiecie nieco ponad 20 minut. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Kanadyjczyk Shai Gilgeous-Alexander (27 punktów, 13 zbiórek, 6 asyst).
Mecz był wyrównany tylko w pierwszej połowie. Po zmianie stron Kanada zostawiła Francję w tyle. Trzecia kwarta była dla Trójkolorowych wręcz upokarzająca. Zdobyli tylko 8 punktów, tracąc 25. W ostatniej części nie byli w stanie już nawiązać rywalizacji. Przewaga Kanadyjczyków była widoczna w wielu aspektach gry. Lepiej wypadali jeśli chodzi o indywidualności, ale też popełniali mniej błędów (17 strat Francji przy 10 Kanady). Do tego gracze z Ameryki Północnej wygrali rywalizację pod tablicami (45:35 w zbiórkach).
Teraz Francja zagra kluczowy mecz w kontekście walki o wyjście z grupy z Łotwą (27 sierpnia, 15:30), a na zakończenie zmierzy się z teoretycznie najsłabszym w grupie Libanem (29 sierpnia, 11:45).
95 – Kanada (14+29+25+27): Gilgeous-Alexander (27), Powell (6), Barrett (5), Olynyk (18), Brooks (12), Dort (7), Alexander-Walker (12), Ejim (3), Alexander (5), Edey (0), Scrubb (0), Bell-Haynes (0).
65 – Francja (18+22+8+17): Batum (0), Yabusele (4), Fournier (21), De Colo (12), Gobert (8), Okobo (1), Francisco (5), Tarpey (0), Ouattara (2), Lessort (12), Cordinier (0), Fall (0).
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się