– Mieliśmy szanse na korzystny rezultat. Stworzyliśmy sobie co najmniej dwie bardzo dobre okazje do zdobycia bramki. Szkoda, że nie udało się ugrać chociaż punktu po włożeniu w spotkanie takiego wysiłku.
– Wyglądaliśmy dobrze w tym ustawieniu w drugiej połowie w San Sebastián. Dziś także nie prezentowaliśmy się źle. Broniliśmy przeciwko Rodrygo i Viníciusowi trzema stoperami i wychodziło nam to nieźle.
– Do kiedy będę grał? Na razie planuję do 2025 roku, potem zobaczymy. Horyzont jest coraz bliżej. Nie kończyłem zeszłego sezonu w dobrej kondycji fizycznej, ale czuję się coraz lepiej.
– Bellingham ma dar. Jest niebywałym piłkarzem.
– Karny? Widziałem przed chwilą powtórkę, bramkarz dotknął piłki, wybił ją. Nie podoba mi się, że sędzia nie spojrzał na monitor. Nie wiem, co usłyszał z wozu VAR. Jeśli kamery wchodzą do szatni, to ja chciałbym słyszeć, co między sobą mówią sędziowie. Na boisku panuje duże ciśnienie, więc chętnie usłyszałbym, jak w danych sytuacjach reagują arbitrzy między sobą. Jak choćby w sytuacji z karnym.
– Jestem dumny z tego, że mam rozegranych najwięcej meczów w historii Celty. Każdy weekend na tym stadionie to spełnienie marzenia. Nie uwierzyłbym, gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że na stulecie klubu będę kapitanem drużyny. Chcę też skorzystać z okazji i pozdrowić mojego kolegę, Hugo Mallo.
– Publika była niesamowita. Fantastycznie jest słyszeć klubowy hymn w ich wykonaniu.
Komentarze (57)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się