Le Parisien informuje prosto z mostu: nie będzie żadnej oferty 31 sierpnia lub 1 września i nie będzie żadnej prezentacji na Santiago Bernabéu, bo Kylian Mbappé nie dołączy w tym roku do Realu Madryt. Gazeta wskazuje, że bez względu na wszystko Francuz zostaje w Paris Saint-Germain. Usłyszał to na początku tygodnia prezes Nasser Al-Khelaïfi w prywatnej rozmowie z piłkarze w ośrodku klubu w Poissy.
Atakujący nie zmienił swoje zdania, które publicznie ogłosił na czerwcowym zgrupowaniu reprezentacji Francji. Wtedy podkreślał, że jego jedyna opcja to pozostanie w Paryżu i dziennik twierdzi, że absolutnie nic się nie zmienia.
Piłkarz i sternik klubu mieli odbyć w ostatnich dniach szczerą rozmowę, w której Mbappé poinformował, że według niego sytuacja nie zmienia się od lipca 2022 roku, gdy pierwszy raz formal;nie poinformował klub, że nie wykorzysta opcji na przedłużenie kontraktu do 2025 roku. Wtedy chodziło mu głównie o nieudane transfery Roberta Lewandowskiego i Bernardo Silvy. Nastawienie gracza nie zmieniło się ani przez ten sezon, ani w ostatnich tygodniach.
Katarczyk odpowiedział, że gdy tylko Francuz przedłuży kontrakt, zostanie przywrócony do drużyny. Co najważniejsze, prezes PSG przekazał zawodnikowi, że jeśli nie podpisze nowej umowy i zostanie w Paryżu, to czeka go sezon bez gry. Sezon, który zakończy się turniejami EURO 2024 i tym na Igrzyskach Olimpijskich, gdzie atakujący bardzo chce zagrać.
Al-Khelaïfi kolejny raz wysłał wiadomość, że bez przedłużenia umowy i gwarantowanej sprzedaży zawodnika zagrożone będą finanse i stabilność klubu. Le Parisien podkreśla, że klub nie zapisał jeszcze w budżecie przychodu ze sprzedaży Mbappé ani w tym, ani w następnym roku.
Gazeta podsumowuje, że na dzisiaj nie widać wyjścia z tego patu, a atmosfera między stronami nie jest dobra. Klub twierdzi, że groźba pozostawienia Francuza przez rok na trybunach zostanie zrealizowana i właśnie dlatego ofensywa jest wzmacniana poprzez Gonçalo Ramosa i Ousmane'a Dembélé. Piłkarz ma być jednak niewzruszony i zamierza wypełnić kontrakt.
Komentarze (160)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się