REKLAMA
REKLAMA

Weterani o Puskásie

Wielcy piłkarze Realu Madryt wspominają zmarłego przyjaciela
REKLAMA
REKLAMA

W Związku Weteranów Realu Madryt panowała dziś smutna atmosfera. To nie był zwyczajny poranek. Wiadomość o śmierci Ferenca Puskása pogrążyła w smutku wszystkich zgromadzonych.

Di Stéfano: „Wiadomość o jego śmierci otrzymałem o siódmej rano. Straciłem przyjaciela. Puskás był dobrym człowiekiem i piłkarzem. Ostatni raz widziałem go dwa lata temu w Budapeszcie, gdzie wspólnie z innymi weteranami złożyliśmy mu hołd. Puskás był jednym z największych piłkarzy wszechczasów, miał świetne wyczucie, potrafił strzelić gola w najmniej oczekiwanym momencie. Był też moim przyjacielem. Mieliśmy prawie tyle samo lat. On urodził się 27 kwietnia, a ja 26 czerwca."

Santamaría: "Śmierć Puskása pozostawiła smutek i pustkę. Widzieliśmy, że jest w złym stanie, ale nikt nie myślał o najgorszym. Był wielkim człowiekiem i wyjątkowym piłkarzem. Sądzę, że to urodzony zwycięzca. Jego sportowe osiągnięcia są niezapomniane. Straciłem przyjaciela, którego ceniłem i podziwiałem."

Pachín: „Puskás był gwiazdą futbolu na światowym poziomie. Zawsze, kiedy mi dokuczał, mówiłem, że jest lepszą osobą niż piłkarzem. Naprawdę był wyjątkowy."

Zoco: „Nie potrafię znaleźć słów, aby powiedzieć jakim wspaniałym był człowiekiem. To jeden z najlepszych piłkarzy na świecie. Jedyne co jestem w stanie powiedzieć w tym momencie, to że straciłem bliskiego przyjaciela."

Velázquez: „Grałem z Puskásem tylko przez jeden sezon, ale przez ten czas zdążyłem poznać jego talent i osobowość. Za czasów, kiedy tylko kibicowałem Realowi Madryt, był on moim największym idolem. Miał świetną precyzję, instynkt w ataku. Krótko mówiąc był graczem światowego formatu."

Pantaleón: „Odszedł od nas na zawsze jeden z najlepszych piłkarzy na świecie. Jeśli przyjrzymy się bliżej życiu Puskása, zobaczymy, że był naprawdę wielkim człowiekiem. Wiedzieliśmy, że czuł się źle, ale nie przypuszczaliśmy, że przyjdzie nam pożegnać go tak wcześnie…"

Amancio: „Śmierć Puskása to wielka strata, ale zasłużył na odpoczynek. Ostatnio widziałem go dwukrotnie. Za pierwszym razem wyglądał dobrze, jednak druga wizyta utwierdziła mnie w przekonaniu, że potrzebuje odpoczynku i niedługo nas opuści… Miałem zaszczyt grać z nim w jednej drużynie i bardzo dobrze wspominam ten okres. Dogadywaliśmy się naprawdę dobrze. Bez wątpienia to jeden z najlepszych piłkarzy na świecie i na zawsze pozostanie w naszej pamięci."

Ostatnie aktualności

Osasuna ukarana

Ostatni przeciwnik Realu zapłaci 3000 euro

40
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (39)

REKLAMA