Tym razem Komitet reprezentowali jego prezes Luis Medina Cantalejo, dyrektor projektu VAR Carlos Clos Gómez i członek Komitetu Alberto Undiano Mallenco. Tradycyjnie pochwalono się sukcesami z poprzedniego sezonu, przedstawiając poprawienie się określonych statystyk oraz wyróżniając dobre decyzje poprzez filmiki wideo.
Ogólne światowe zmiany w przepisach przedstawiliśmy już w tym artykule. Co do wytycznych dla hiszpańskich sędziów, wyróżniono następujące tematy:
- stwierdzono, że w poprzednim sezonie odgwizdano za dużo rzutów karnych za faule o niskiej intensywności i celem na najbliższe rozgrywki ma być zmniejszenie liczby tak zwanych „karniątek”
- sędziowie nie będą karać żółtą kartką piłkarza, który doprowadzi do karnego poprzez zagranie ręką blokujące strzał (dalej karane czerwonymi kartkami będą takie sytuacje, w których ręka blokuje gola lub klarowną okazję)
- arbitrzy mają precyzyjniej określać doliczony czas gry (więcej w akapicie poniżej)
- zachęcono sędziów do brania odpowiedzialności na boisku i niepoleganie w większości sytuacji na systemie VAR (w poprzednim sezonie liczba interwencji VAR wzrosła ze 143 do 179 rok do roku, w tym z 13 do 38 w przypadkach dotyczących czerwonych kartek)
- położony jeszcze większy nacisk na odpowiednie karanie niebezpiecznej i brutalnej gry, która zagraża zdrowiu rywala.
Co do doliczonego czasu gry, Isaac Fouto z radia COPE poinformował, że hiszpańscy sędziowie wprowadzili wewnętrzne zasady wzorem mundialu w Katarze dotyczące doliczonego czasu gry. W nowym sezonie możemy być często świadkami ponad 10 minut doliczonego czasu gry. Dokładne ramy mają wynosić:
- doliczona minuta za każdego gola
- doliczone 30 sekund za każdą zmianę
- dokładne zliczanie gry na czas w wykonaniu piłkarzy.
Na koniec konferencji pochwalono się tym, że hiszpańscy arbitrzy w poprzednim sezonie byli najczęściej obsadzanymi sędziami w rozgrywkach UEFA. W kontekście Ligi Mistrzów było to w sumie 50 obsad meczowych (25 boiskowych + 25 VAR-owych). Dla porównania Anglicy mieli ich 25 (16+9), Niemcy 35 (13+22), Włosi 44 (21+23), a Francuzi 26 (15+11).
Oczywiście szef sędziów w Hiszpanii kolejny raz poprosił o szacunek dla arbitrów i ich pracy. Zrobił to po tym, jak w ostatnich tygodniach wyciekły taśmy, w których on sam określa „szczurem” Estradę Fernándeza, który złożył skargę w sądzie na Enríqueza Negreirę, a w ostatnich godzinach kolejne taśmy, w który sędziego UEFA Danny'ego Makkelie opisał w następujący sposób: „Jest bardzo słaby, bardzo słaby, to bardzo słaby sędzia. Jest niesamowicie oceniany i opisywany przez znajomości. Jest słaby i głupi”.
Podsumowując, w najbliższym sezonie La Ligi nie należy spodziewać się zmian w podejściu sędziów do oceniania sytuacji w meczach Realu Madryt.
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się