– Myślę, że te przygotowania były pozytywne pod tym względem, że w tych rozegranych meczach pokazaliśmy dwie twarze zespołu: bardzo dobrą w ofensywie i tą w obronie, którą musimy poprawić. Drużyna nie jest przyzwyczajona do bronienia w rombie. Straciliśmy wiele goli kontry: trzy dzisiaj czy dwa z Barceloną. W tych akcjach brakowało równowagi. Musimy to rozwiązać.
– Martwią mnie większe problemy w obronie niż w ataku? Myślę, że aspekt defensywny jest łatwiejszy w poprawieniu, bo to problem z przede wszystkim ustawieniem oraz do tego z koncentracją i nastawieniem. W kwestii defensywnej byliśmy świetni w wysokim pressingu, w którym odebraliśmy wiele piłek. Byliśmy za to dosyć słabi w nisko ustawionym bloku. To było dosyć ewidentne szczególnie w tych dwóch ostatnich meczach. Opcją może być obniżenie pozycji zespołu, musimy o tym pamiętać. Ja pozostaję przy dwóch rzeczach: dobrych aspektach w ataku, wielu stworzonych sytuacjach, dużej ruchliwości z przodu, ale z drugiej negatywnej strony jest ta słabość defensywna.
– Czy martwi mnie brak skuteczność? W trakcie przygotowań może to tak wyglądać, że nie mamy skuteczności, bo drużyna jest trochę zmęczona i mieliśmy dużo podróży. Napastnicy obecnie nie mają świeżości w wykończeniu. Moim zdaniem to nie jest problem. Widziałem wiele dobrych rzeczy w ataku. Na przykład, Vinícius świetnie kontrolował pozycję, grając czasami na boku i czasami w środku. Strzelił też fantastycznego gola. Jak mówię, w ofensywnie nie mamy problemu. W obronie musimy rozwiązać pewne kwestie.
– Ocena przygotowań? 6/10. Musisz testować rzeczy w tym okresie i uważam, że to dobrze, iż jasno wyszło, co musimy naprawić.
– Odczucia lepsze niż wyniki? Zgadzam się. We wszystkich czterech meczach mieliśmy całkowitą kontrolę nad grą, ale byliśmy delikatni w obronie. Rywale znajdowali dużo kontr, nie byliśmy dobrze ustawieni z tyłu, nie mieliśmy dobrego krycia. Pressing był często dobry, bo odzyskiwaliśmy sporo piłek, ale gdy rywal przechodził pierwszą linię pressingu, to mieliśmy problemy.
– Najbardziej podobał się Bellingham? Tak... Jak mówię, atakujący bardzo mi się podobali. Myślę, że Rodrygo, Vinícius i Joselu pokazali coś w tych meczach i tworzyli wiele rozwiązań. Musimy rozwiązać aspekt defensywny, on martwi mnie bardziej.
– Fran García dobrze pokryje nieobecność Mendy'ego? Mendy wypadł na 2 tygodnie. Fran García grał świetnie. On ma mnóstwo energii i dobrze dochodzi do linii, skąd świetnie dośrodkowuje. W tym względzie to gracz godny zaufania. Oczywiście musi poprawić się w obronie, ale to też problem kolektywny, a nie indywidualny. Wszyscy musimy lepiej ustawiać się w obronie.
– Vinícius wyglądał dobrze w środku? Nie ma problemu z grą w środku. Dzisiaj wśród dobrych rzeczy było kontrolowanie przez niego pozycji. Na początku miał więcej problemów z grą w środku i uciekał do boku, ale także na środku zaczął tworzyć zagrożenie. Vinícius cały czas się poprawia.
– Wyniki przykryją dobre odczucia? Jak mówię, to ewidentne, co musimy poprawić. Teraz odpoczniemy 2 dni i mamy tydzień na przygotowanie się do meczu ligowego. Oczywiście będziemy pracować w nim nad aspektem defensywnym. Musimy rozwiązać temat równowagi poprzez lepsze ustawianie się i pracę drużynową. Prawda jest też taka, że w tych przygotowaniach szukaliśmy też bardzo mocnego pressingu i jeśli rywal wychodzi z takiego nacisku, to znajduje więcej miejsca do ataku. Dosyć mocno wymuszałem taki pressing, bo chciałem zobaczyć, jak drużyna wygląda w takich sytuacjach.
– Kontuzja Ardy Gülera? Trudno mi rozmawiać o aspekcie medycznym. Wiem, że to nie jest poważny problem. To mały kłopot z łąkotką. Oceniamy, czy postawimy na leczenie zachowawcze, czy konieczny będzie zabieg. W najgorszym wypadku nie będzie go miesiąc.
– Buffon zakończył karierę? Mam z nim wiele wspomnień [uśmiech]. Ja pamiętam, gdy miał 17 lat i wydawał mi się istotą pozaziemską. Poszło mu dobrze w karierze. Teraz mam tak z Ardą, że jak na swój wiek, wygląda mi na istotę pozaziemską.
– Pozytywne i negatywne aspekty tego okresu? Pozytywne były dla mnie nasze sytuacje i ruchy w ataku. Jednak powtarzam, że jeśli nie bronisz dobrze, to bardziej prawdopodobne, że przegrasz niż wygrasz [uśmiech].
– Gra rombem pasuje bardziej Tchouaméniemu i Camavindze? Nie. Kroos pozostaje mistrzem na defensywnym pomocniku. Luka też świetnie sobie radzi. Oni są przyzwyczajeni do gry trójką w drugiej linii, więc tutaj nie mają z niczym problemu. To samo Valverde czy Camavinga. Nie ma tu problemu.
Komentarze (74)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się