Sprawa Sergio Arribasa również jest jednym z gorących tematów tego lata. Gwiazda drużyny rezerw Realu Madryt ma odejść z klubu w trwającym oknie transferowym, ale jego nowy pracodawca pozostaje nieznany. Wiele zespołów jest nim zainteresowanych, a na początku sierpnia na prowadzenie w wyścigu po jego podpis wysuwają się dwa hiszpańskie kluby – Mallorca i Almería.
Dotor odszedł już do Celty Vigo, Rafa Marín został wypożyczony do Deportivo Alavés, a Álvaro Martín dołączył do występującej w Segunda División Andorry. Najlepsi zawodnicy Castilli Raúla znaleźli już swoje nowe drużyny, z wyjątkiem Sergio Arribasa, najważniejszego z nich wszystkich. Najważniejszego i – co istotne – najwyżej wycenianego. Real Madryt żąda 10 milionów euro za 50% praw do piłkarza, co zmniejszyło zainteresowanie Girony, pierwszego klubu, który wyraził chęć zakontraktowania go.
Tak więc lato postępuje, a kandydaci wciąż są w grze. Sevilla i Bayer Leverkusen są najbardziej atrakcyjnymi kierunkami dla Arribasa, ale proszą o poczekanie do końca lata i nie składają żadnych konkretnych ofert. W związku z tym szanse Mallorki i Almeríi rosną.
Drużyna z Balearów jest zdecydowana, żeby ruszyć po Arribasa i proponuje mu rolę podobną do tej, jaką odgrywał Kang-In Lee. Mallorca ma pieniądze po sprzedaży Koreańczyka do PSG, więc mogłaby podjąć się tej operacji. Almería to inny projekt, który chce mieć w swoich szeregach jakościową „dziesiątkę” z La Fábriki, ma także potencjał finansowy i miejsce w swojej jedenastce przeznaczone dla Sergio.
Nadchodzą kluczowe tygodnie, w trakcie których wyjaśni się przyszłość gracza z Leganés. Z Sevillą i grą w Bundeslidze na horyzoncie oraz z opcjami w postaci Mallorki i Almeríi rozwiązanie jest coraz bliżej. Najważniejsze pytanie jest jednak takie, czy czekać, ponosząc związane z tym ryzyko, czy jak najszybciej zamknąć temat, umożliwiając Arribasowi przeskok do elity.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się