PSG od kilku tygodni wysyła mediom sygnały, że Kylian Mbappé osiągnął już porozumienie z Realem Madryt na 2024 rok, dzięki któremu otrzyma od Królewskich 160 milionów euro za wolny transfer. To oczywiście byłoby nielegalne w kontekście przepisów FIFA, które wymagają zgody aktualnego klubu danego gracza na rozmowy o potencjalnym transferze. To sprawia, że francuski klub myśli o zaskarżeniu Królewskich do FIFA. Les Parisiens twierdzą, że są jeszcze pewniejsi tej informacji po tym, jak Francuz odrzucił propozycję spotkania z przedstawicielami Al-Hilal, które oferowało 300 milionów za wykupienie 24-latka.
The Telegraph jest kolejnym źródłem, które analizuje, że prawdopodobnym rozwiązaniem tej telenoweli będzie późna oferta Realu Madryt, w tym być może nawet w ostatnim dniu okienka. Anglicy podkreślają, że Królewscy mogą być zmuszeni do tego ruchu, bo ich potencjalne porozumienie z Mbappé nie może być wiążące, a przy tym cały czas ryzykują, że Francuza skusi ktoś inny.
Oczywiście The Telegraph kolejny raz (tym razem przez innego dziennikarza; wcześniej robił to Sam Wallace) podważa stan finansów Realu Madryt i twierdzi, że jeśli Real wykupi Mbappé tego lata, to powstaną jeszcze większe pytania, w jaki sposób finansuje swoje operacje.
Gazeta dodaje, że Chelsea wstępnie kontaktowała się z PSG, by wypytać o sytuację Mbappé, ale istnieją wątpliwości nie tylko co do wartości potencjalnej oferty składającej się z gotówki i piłkarzy The Blues, ale przede wszystkim, czy Francuz w ogóle byłby zainteresowany przejście do zespołu, który w tym sezonie nie zagra w żadnych europejskich pucharach. Na dzisiaj działania Chelsea opisywane są jedynie jako „badanie sytuacji”.
Co najciekawsze, Burt kończy swój artykuł stwierdzeniem, że najlepiej dla wszystkich byłoby, gdyby Mbappé przedłużył umowę z PSG do 2025 roku, został w nim na kolejny sezon i otrzymał zapewnienie, że zostanie sprzedany za rok.
Komentarze (131)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.