Prezydent Realu Madryt, Ramón Calderón wyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że jego zamiarem jest zatrzymanie Davida Beckhama w hiszpańskiej stolicy. Przyszłość byłego kapitana angielskiej reprezentacji jest często przewijającym się w mediach tematem. Po tym, jak z jego usług zrezygnował selekcjoner kadry narodowej - Steve McClaren, pomocnik stracił również miejsce w pierwszym składzie Królewskich.
Wydaje się, że David ma znikome szanse na podjęcie skutecznej rywalizacji i wkupienie się w łaski Fabio Capello, więc coraz głośniej mówi się o jego odejściu. Już w styczniu może rozpocząć rozmowy z zainteresowanymi jego usługami klubami i jeśli dojdzie z którymś do porozumienia, latem przyszłego roku opuści Madryt. Chętnych do sprowadzenia 31-letniego skrzydłowego nie brakuje, ale Ramón Calderón stara się uspokoić sytuację. Prezydent nadal wierzy, że obecność Anglika przynosi drużynie wiele pożytku i chętnie zatrzymałby go w Realu.
– Zaoferowaliśmy Beckhamowi przedłużenie kontraktu. Rozmawiałem z nim na ten temat osobiście. Jest tutaj szczęśliwy. Uwielbia szkołę, do której uczęszczają jego dzieci, ten klimat… ale chce dobrze przemyśleć kwestię złączenia się z Realem na dłużej, odkąd rzadziej pojawia się na boisku. David reprezentuje ducha walki tego zespołu, jego odwagę… Chciałbym, aby został – wyznał prezydent Blancos, Ramón Calderón.
Calderón: Chciałbym, aby Beckham został
Plotki na temat odjeścia Anglika są codziennością, ale prezydent nie chce się z nim rozstać
REKLAMA
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się