REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Ancelotti wciąż w pełni ufa Álvaro

Real Madryt wybrał się w podróż za ocean, by odbyć przedsezonowe tournée. W samolocie zmierzającym do USA nie znalazł się jeden z graczy, którzy wzbudzili małą sensację w zeszłym sezonie. Mowa o Álvaro Rodríguezie.
REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Ancelotti wciąż w pełni ufa Álvaro
Fot. Getty Images

Nieobecność Urugwajczyka wśród wybrańców trenera ma dwa główne powody. Po pierwsze w kadrze pierwszego zespołu dostępni są niemal wszyscy piłkarze. Brakuje jedynie kontuzjowanego Daniego Ceballosa. Poszerzanie ekspedycji do Stanów Zjednoczonych o kolejnych wychowanków było pozbawione większego sensu. Z tego wynika też poniekąd drugi powód, czyli kwestia faktycznego zapotrzebowania na Álvaro. O wiele bardziej przyda się on w tym momencie Raúlowi, dla którego napastnik jest jednym z głównych ogniw zespołu.

Nie zmienia to faktu, że obecna sytuacja została w pełni dogadana między Ancelottim i Raúlem. Włoch w pewnym momencie poprzedniego sezonu stwierdził, że Álvaro będzie częścią pierwszej drużyny, przez co decyzja szkoleniowca o pozostawieniu go w Madrycie mogła dziwić. Tak naprawdę jednak piłkarz cieszy się pełnym zaufaniem ze strony 64-latka oraz samego klubu.

REKLAMA
REKLAMA

Zamysł jest taki, by Rodríguez bardziej efektywnie spędził okres przygotowawczy pod okiem Raúla i jak najszybciej odzyskał formę z poprzedniego sezonu. Wciąż jest on uważany za jeden z największych talentów szkółki Królewskich. Atakujący ma za sobą szalony rok, a na tym etapie pobyt z rezerwami pozwoli mu zrozumieć, że wciąż jest tak naprawdę dopiero kształtującym się w pełni zawodnikiem. W tym punkcie kariery nikt nie zaopiekuje się nim lepiej niż Raúl i Ancelotti. Urugwajczyk spędzi zatem najbliższy czas z Castillą, co wyjdzie mu na lepsze niż wylot do Stanów, podczas którego i tak nie mógłby liczyć na zbyt wiele minut.

Sam gracz swój zaledwie 15-dniowy urlop spędził w gronie rodziny i najbliższych znajomych, by zdystansować się od towarzyszącego mu zgiełku. Zamiast w egzotyczne podróże udał się na Baleary. Po roku pełnym ważnych decyzji i zmian 19-latek czuje pełne wsparcie i ma jasne cele. Chce przede wszystkim demonstrować swoją najlepszą wersję niezależnie od tego, czy przyjdzie mu występować dla Castilli, czy pierwszej drużyny.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA