Lewy obrońca zaimponował sztabowi szkoleniowemu formą, w jakiej wrócił z urlopu. Sama muskulatura piłkarza mówi wiele o jego oddaniu dla wykonywanego zawodu. Już teraz 23-latek spełnia wszelkie parametry niezbędne w ciągu sezonu. Fran na pierwszych treningach po powrocie do Valdebebas udowadnia, że jest przygotowany zarówno pod względem fizycznym, jak i piłkarskim.
Co ciekawe, wychowanek swój obecny stan zawdzięcza w pewien sposób nieustannym problemom z barkiem, które miewał w kategoriach młodzieżowych. – Kilka razy przechodziłem przez zwichnięcie barku. Wiedziałem, że z racji na moją sylwetkę i wagę muszę jakoś to nadrobić. Zacząłem więc chodzić na siłownię i dbałem o prewencję. To poświęcenie, ale które z czasem przynosi efekty – mówił w jednym z wywiadów.
García wie, że jego najlepszą bronią jest po prostu ciężka praca. Ma ją głęboko zakorzenioną. Odżywianie, odpoczynek i trening to dla niego trzy najważniejsze słowa. Jest piłkarzem przez 365 dni w roku (w najbliższym przez 366 – przyp.red.). Nigdy nie traci z oczu obranych sobie celów. Wyzwanie czekające go w najbliższym sezonie jest szczególne. Defensor wraca bowiem po trzech latach spędzonych w Rayo i chce wywalczyć sobie pierwszy skład w rywalizacji z podatnym na kontuzje Mendym.
W pierwszym tygodniu pracy Fran dużo ćwiczył z Ancelottim wyprowadzanie piłki. – Trener stara się poprawiać u mnie każdy aspekt gry. Mowa zwłaszcza o ustawieniu i zachowaniach w danych sektorach boiska. Ta bliskość szkoleniowca bardzo pomaga nowym zawodnikom – opowiadał dla klubowych mediów. Carlo chce ostatecznie oszlifować talent lewego obrońcy. W ofensywie nie można mieć do niego zastrzeżeń, w defensywie natomiast znacznie poprawił się w ciągu trzech lat spędzonych w Rayo. Na Vallecas udawał się z marginesem poprawy pod wieloma względami. Teraz jest znacznie bardziej ukształtowany, co pozwoliło mu wrócić do Realu Madryt.
Celem na krótką metę jest jak najszybsze wkomponowanie się w zespół. Fran chce pełnić ważną funkcję w drużynie, jednak ani na moment nie porzucił wrodzonej skromności. Wie, że przed nim jeszcze dużo pracy, by zaskarbić sobie w pełni zaufanie Ancelottiego. Wie jednak także, że ciężka praca znacznie przybliża go do sukcesu. Lewe skrzydło Królewskich w kolejnym sezonie ma pełne prawo budzić olbrzymią ciekawość.
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się