Kyle Guy rozegrał bardzo dobry sezon w barwach Joventutu. Najbardziej błyszczał w kluczowym momencie, czyli w play-offach. Potrafił zaskoczyć Real Madryt, zdobywając 30 punktów w pierwszym meczu i po zakończeniu rozgrywek media pisały o możliwym transferze Amerykanina do stolicy Hiszpanii. Guy odszedł z Joventutu i wtedy wydawało się, że najmocniej o jego usługi zabiega Virtus Bolonia. Kyle pozytywnie zapatrywał się na możliwość gry w tym zespole i debiut w Eurolidze. Jednak później do gry weszła Valencia.
Z racji udziału w Eurolidze Valencia potrzebuje wzmocnień, więc złożyła oficjalną ofertę za Guya. Joventut posiadał prawo do wyrównania tej oferty, ale nie zdecydował się na jej wyrównanie, ponieważ miał otrzymać od Valencii zapłatę. Wtedy do akcji wkroczył Panathinaikos, który szybko porozumiał się z zawodnikiem i podpisał z nim dwuletnią umowę, ucinając wszelkie spekulacje.
Z Realem Madryt łączono też innego Kyle’a, czyli Kyle’a Kuricia z Barcelony, ale on podpisał już kontrakt z Zenitem Petersburg. Wiele się dzieje na rynku koszykarskim, jednak Królewscy na razie zachowują spokój. Mają ogłosić wkrótce powrót Facundo Campazzo, a żadne inne nazwisko nie jest łączone z drużyną Chusa Mateo.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się