– Arda Güler nie grał w piłkę, on tańczył z piłką. Miał i wciąż ma grację baletnicy. Pierwsze, co mnie w nim uderzyło, było to, że zawsze przed otrzymaniem piłki dokładnie obserwuje ustawienie innych zawodników. Tego pierwszego dnia w 65. minucie meczu doznał kontuzji lewej kostki, ale chciał grać dalej. Po meczu dalej go obserwowałem – wsiadał do samochodu ojca z jeszcze większym bólem niż wcześniej. Wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że będzie gwiazdą.
– Jednak prezes Ali Koç nie brał tego na poważnie. Nie poddałem się i przygotowałem DVD z wszystkimi jego najlepszymi zagraniami. Zaryzykowałem utratą pracy, ale dałem tę płytę jego szoferowi i przekazałem, żeby mu ją koniecznie pokazał.
– Nowy Messi? Oni bardzo się od siebie różnią. Powiedziałbym, że Güler jest bardziej mieszanką Gutiego i Modricia. Ma wielką pewność siebie, wielką ambicję i tę umiejętność odblokowywania gry.
– Real Madryt? To dla niego odpowiednie miejsce i odpowiedni czas. Pewnego dnia będzie kapitanem i wielką dumą całej Turcji. Żaden Turek nigdy w historii nie wygrał Ligi Mistrzów i myślę, że to właśnie on będzie tym pierwszym. I w dniu, w którym do tego dojdzie, mam nadzieję być obecnym na stadionie. Życzę mu tylko tego, aby był szczęśliwy i aby każdego dnia czegoś się uczył.
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się