Negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu z Tavaresem w końcu ruszyły z miejsca. Po wielu miesiącach negocjacji zawodnik dostanie to, czego oczekiwał, czyli wieloletni kontrakt z zarobkami na poziomie gwiazd Euroligi, takich jak Shane Larkin czy Vasilije Micić. Obecny kontrakt Edy’ego obowiązuje do czerwca 2024 roku, ale Real Madryt nie zamierzał czekać i ryzykować, że straci kluczowego gracza. Z tego powodu rozmowy rozpoczęły się wcześnie, lecz długo nie przynosiły efektów, bo Tavares trzymał się swoich żądań.
W tym sezonie Tavares miał zarobki na poziomie 3,5 miliona euro brutto, czyli na jego konto wpłynęło około 1,85 miliona. Real Madryt nie był skłonny do podwyższania tej kwoty, ponieważ taki był maksymalny pułap zarobków ustanowiony dla sekcji koszykarskiej. Jednak w innych krajach Edy mógłby liczyć na wyższą pensję, często dzięki łagodniejszym przepisom podatkowym. Królewscy, widząc brak postępów w negocjacjach i zainteresowanie ze strony innych klubów, nie mieli innego wyjścia, niż zmiana polityki płacowej i zaoferowanie podwyżki Tavaresowi.
Najnowsza propozycja Blancos, zgodnie z informacjami Mundo Deportivo, wynosi ponad 5 milionów euro brutto rocznie, dzięki czemu zawodnik otrzymałby około 2,8 miliona. Netto byłaby to kwota zbliżona do zarobków Micicia i Larkina, jednak brutto byłaby to najwyższa kwota w Europie. Warto dodać, że nie jest jeszcze znana przyszłość Miroticia, którego Barcelona ciągle próbuje się pozbyć. Do tej pory to Czarnogórzec mógł liczyć na najwyższe zarobki (11 milionów euro brutto).
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się