– Bycie agentem to nie jest praca dla matki Mbappé, ona nie ma umiejętności, by w tym działać. Ja chciałem otworzyć restaurację, ale nie potrafię gotować, więc tego nie zrobiłem. Trzeba żyć rzeczywistością i robić to, co potrafi się robić.
– Aby prowadzić interesy swojego syna i innych zawodników, powinna mieć licencję. Mówimy o tym regularnie na spotkaniach agentów, to oczywiste. Ten, kto ma licencje, negocjuje, robi transfery i wchodzi na rynek, a ten, kto jej nie ma, nie powinien móc negocjować. Pozostali to współpracownicy i wykonują pracę administracyjną, jednak nie sądzę, by ona przybijała pieczątki w biurze Kyliana.
– Jest ona, czyli „opiekuję się synem” i są agencje typu „oferuję swoje usługi 20, 30, 100 zawodnikom”. Jako agenci, jesteśmy ludźmi od dokonywania operacji. Jestem przekonany, że gdyby Kylian Mbappé miał agenta w momencie negocjacji z Realem Madryt dwa lata temu, to już by tam był.
– Kiedy nie masz nawyków i zwyczajów, kiedy rozmawiasz z działaczem historycznego klubu, jakbyś rozmawiała z kimś, kogo znasz od dawna, to może to nie zadziałać. Być może nie wie, jak zarządzić sytuacją, by go tam zaprowadzić. On wciąż jest w Paryżu i nie wydaje się, by był szczęśliwy, że tam jest.
– Istnieje teraz szansa na transfer Mbappé do Realu Madryt? Nigdy w życiu. Mam dobre relacje z Realem Madryt, bo mam w nim dwóch zawodników i rozmawiam z nimi regularnie. Na dzisiaj klub nie ma pieniędzy. Ten transfer to fantazja i Real nie złożył mu żadnej oferty. Real jest niezdolny do opłacenia jego pensji, która wynosi 40 milionów euro netto rocznie, czyli 80 milionów brutto, a do tego dochodzi 30 milionów netto rocznego bonusu. Jego pensja w PSG to 70–75 milionów euro netto rocznie. Karim Benzema zarabiał w Realu 13 milionów euro netto. Musicie to zrozumieć.
– Real Madryt nie ma pojęcia, jak rozwiązać temat jego pensji i nie wiedział, jak to zrobić także rok temu, gdy Kylianowi wygasał kontrakt. Zaoferowali mu 20 milionów euro, czyli lata świetlne od tego, co dostaje tutaj. Według mnie pozostanie w PSG to jego jedyna opcja. Real Madryt to nie jest klub, który jest od płacenia. Real Madryt to klub, do którego idziesz grać dla dumy. Więcej pieniędzy zarobisz w Paryżu czy w City. Jeśli idziesz do Realu, to dlatego, że chcesz grać dla Realu. Nie idziesz tam dla pieniędzy i oni mają w tej sprawie właśnie takie myślenie. Tym bardziej teraz, gdy odszedł Karim Benzema i otworzyła się opcja na bycie atakującym numer 1. Tak rozmawiali z nim też rok temu, że przychodzi grać dla Realu, a nie dla pieniędzy.
– Dzisiaj musisz zapłacić za Mbappé 200 milionów euro i dołożyć pensję. Żaden z tych parametrów im się nie zgadza. Do tego mają 800-milionowy kredyt na stadion. To fantastyczny obiekt, ale to 800 milionów euro do spłacenia.
Komentarze (225)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się