21 lutego tego roku odszedł jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii Realu Madryt, Amancio Amaro. Pełnił on także funkcję prezesa honorowego Królewskich. W dniu jego śmierci zawodnicy Los Blancos złożyli mu najlepszy możliwy hołd na boisku. Pokonali Liverpool na wyjeździe 5:2.
Od ponad czterech miesięcy Real nie ma prezesa honorowego. Wynika to z oczekiwania na Walne Zgromadzenie Socios, które odbędzie się pod koniec września lub na początku października. Działacze nie mają jednak żadnych wątpliwości, że następcą Amancio zostanie José Martínez Sánchez znany jako Pirri.
78-latek z Ceuty to jeden z największych piłkarzy legendarnego Realu Yé-Yé, który uformował się po odejściu mitycznego Alfredo Di Stéfano, jeden z autorów szóstego Pucharu Europy w 1966 roku. Pirri grał w Realu od 1964 do 1980 roku. Zanotował w barwach Los Blancos 561 spotkań, w których strzelił 172 gole. Od 8 kwietnia Pirri jest prezesem Stowarzyszenia Weteranów. W tej roli zastąpił Amancio, ale to nie koniec. Wkrótce zostanie honorowym prezesem klubu. To tytuł, na który zasługuje jak nikt inny.
Więcej o jednej z największych legend Realu Madryt można przeczytać w tym artyule: „Niezwyciężony Pirri”.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się