Jeśli ktoś myśli, że Joselu przychodzi do Realu Madryt tylko jako uzupełnienie kadry, może się mylić, stwierdza AS. Sam na swojej prezentacji przekazał, że jest innym typem napastnika od Karima Benzemy i przychodzi wykonywać inną pracę. A jaką? Hiszpan przybywa ze świetnymi liczbami w ostatnim sezonie, w którym znajdował się w najlepszej dziesiątce wielu ofensywnych statystyk. W niektórych lepsi od niego byli jedynie Lewandowski i Benzema.
Główną znają wszyscy: Joselu zajął trzecie miejsce w klasyfikacji Pichichi z 16 trafieniami i przed nim znaleźli się jedynie Lewandowski z 23 trafieniami oraz Benzema z 19. Jeśli odejmiemy mu 5 trafień z karnych, to ciągle pozostanie wśród 8 najlepszych strzelców La Ligi. Swoje 16 bramek zdobył przy golach oczekiwanych na poziomie 17,67.
Siłę pokazał w grze w powietrzu, zdobywając 3 bramki głową. Liderami tej klasyfikacji z 5 takimi golami są Éder Militão, Taty Castellanos i Muriqi. Joselu pokazał, że umie się też świetnie ustawić do dośrodkowania, bo jest trzeci pod względem wykończonych wrzutek (15 przy 13 Benzemy) oraz szósty pod względem liczby strzałów po otrzymaniu zagrania na wolne pole.
Od powrotu do La Ligi cztery lata temu strzelił w Primera División 52 gole, a w tym okresie lepsi od niego są tylko Benzema (90), Aspas (58), Moreno (57) i Messi (55). Tylko pierwsza dwójka i właśnie Joselu strzelała w każdym z tych sezonów przynajmniej 10 goli.
33-latek był ciągłym zagrożeniem dla bramkarzy. Jest siódmy w klasyfikacji największej liczby wszystkich strzałów, czwarty w strzałach celnych i trzeci w liczbie uderzeń z pola karnego. Przy tym rywale wcale go nie oszczędzali, bo napastnik był faulowany 68 razy, co jest dziewiątym wynikiem takiej klasyfikacji w całych rozgrywkach. Joselu był przy tym szóstym piłkarzem pod względem kontaktów z piłką w polu karnym rywala (125).
Poza tym wyróżniał się nie tylko w stricte ofensywnych statystykach, bo był siódmym zawodnikiem pod względem celnych podań w ostatniej tercji boiska (45), drugim pod względem odbiorów w ostatniej tercji boiska (16) i trzecim pod względem wygranych pojedynków główkowych na całym boisku (173).
Różnicę robił także w pojedynkach z rywalami, jeśli spojrzymy na średnie wygranych starć na mecz. W zakończonym sezonie wygrywał najwięcej (8,1) pojedynków na spotkanie i był drugi pod względem wygranych pojedynków powietrznych (5,1 na mecz).
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się