Przyszłość Fernando Gago, utalentowanego pomocnika Boca Juniors, z każdym dniem mocniej łączy się z karierą w Realu Madryt. Prezydent argentyńskiego klubu rozpoczął negocjacje od 25 milionów euro, ale ,,zmiękł" po tym, jak wizytę w Buenos Aires złożył Franco Baldini. Negocjacje posunęły się do przodu bardzo wyraźnie. W tej chwili prezes Boca zgadza się oddać swoją perłę za 18 mln euro, ale działacze Realu nie zamierzają na tym poprzestać - starają się wynegocjować kwotę niższą o jeszcze 2 lub 3 miliony euro. Cała operacja powinna zostać zamknięta najdalej za dwa tygodnie.
Jak więc widać, Mauricio Macri (szef Boca) nie posłuchał prośby Laporty. Capello zrozumiał, że bardzo potrzebuje kreatywnego mediocentro, a Gago to idealny kandydat na tę pozycję. Argentyńczyk jest priorytetem transferowym Królewskich w zimowym okienku transferowym. Gago stara się o włoski paszport. Jeśli dostanie go w najbliższych tygodniach to Real będzie mógł pozyskać innego piłkarza, który paszportu Unii Europejskiej nie posiada. Nie jest tajemnicą, że wówczas najbardziej prawdopodobny stanie się transfer Marcelo - rewelacyjnego nastolatka rodem z Brazylii.
Fernando Gago przestał już się kryć ze swoimi marzeniami. Wyraźnie widać, że myślami jest już na Santiago Bernabeu, gdzie kilka lat temu błyszczał jego idol, Fernando Redondo. - Wspaniale byłoby podążyć jego śladami. Bardzo się cieszę z zainteresowania ze strony Królewskich. To jest dla mnie piękne. Real jest wielkim klubem. Staram się nie przegapić w telewizji żadnego meczu Primera Division. Moim wyzwaniem jest gra właśnie w tej lidze - przyznał Fernando Gago.
Transfer Gago o krok od finalizacji
Wszystko wskazuje na to, że w styczniu Argentyńczyk zawita w Madrycie
REKLAMA
Komentarze (97)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się