Historia rasistowskich ataków stadionu Mestalla (jak podkreśla Carlo Ancelotti, nie był to cały obiekt, ale na pewno nie były to też trzy osoby wyłapane przez policję i klub) na Viníciusa w trakcie majowego meczu La Ligi otrzymała swój kolejny rozdział. Sprawę wykorzystał… sponsor Valencii.
Relevo podaje, że chodzi o sprzedająca samochody brytyjską firmę CAZOO, która podpisała umowę na 2-letni sponsoring na koszulce Valencii. Od połowy kończących się rozgrywek Brytyjczycy chcieli zakończyć współpracę po jednym sezonie, ale Nietoperze nie zgadzały się na jakiekolwiek rozmowy w tej sprawie, bo nie chciały stracić 4 milionów euro, jakie rocznie gwarantowała im umowa. Klub cały czas żądał wypłaty całego kontraktu i z powodu zapisów kontraktowych racja stała po jego stronie.
Aż do meczu z Realem Madryt. Po spotkaniu CAZOO zgłosiło się do klubu z informacją, że zachowanie kibiców i w efekcie klubu naruszyło zapisy umowy, co pozwala firmie wnieść o zerwanie kontraktu. To zmusiło Valencię do rozmów w sprawie zakończenia współpracy, które doprowadziły ostatecznie do wypłaty z tego tytułu zaledwie miliona euro.
Portal dodaje, że CAZOO nie było jedynym sponsorem Valencii, który wykazał zmartwienie atakami na Viníciusa, ale dotychczas Brytyjczycy są jedyną firmą, która rozwiązała z tego powodu współpracę z klubem.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się