REKLAMA
REKLAMA

Rosnąca niepewność wokół Ceballosa

Dani Ceballos wciąż nie zaakceptował nowej oferty Królewskich. W klubie dalej panuje optymizm, ale tygodnie mijają, a pomocnik nie dał działaczom żadnej odpowiedzi. U Hiszpana pojawia się coraz więcej wątpliwości, a transfer Jude'a Bellinghama nie poprawia jego sytuacji.
REKLAMA
REKLAMA
Rosnąca niepewność wokół Ceballosa
Fot. Getty Images

Tygodnie mijają, a przyszłość Daniego Ceballosa wciąż stoi pod znakiem zapytania. Jego obecna umowa wygasa już 30 czerwca, a na stole leży oferta, którą klub zaproponował mu jakiś czas temu. Nowy kontrakt miałby obowiązywać do 2026 roku, a zawodnik mógłby liczyć na wyższe zarobki (5 milionów euro netto rocznie). Problem polega na tym, że na ten moment Hiszpan wciąż nie dał działaczom żadnej odpowiedzi. 

Oczywiście oferta klubu jest dalej aktualna, ale fakt, że 26-latek nie podjął jeszcze decyzji w kwestii swojej przyszłości, wywołuje coraz większy niepokój w klubowych gabinetach. Królewscy wierzą, że Ceballos pozostanie na Santiago Bernabéu, ale na ten moment niczego nie można wykluczyć. Tym bardziej, że transfer Jude'a Bellinghama jeszcze bardziej zwiększy w najbliższym sezonie rywalizację o miejsce w środku pola. 

REKLAMA
REKLAMA

Przyjście Anglika może sprawić, że w głowie Ceballosa pojawią się wątpliwości. Jest bardzo prawdopodobne, że jeśli w sezonie 2022/23 spędził na murawie 1904 minut (dokładnie o 900 mniej niż Tchouaméni), to z Bellinghamem w składzie wynik ten może być jeszcze mniejszy. Taki scenariusz nie jest na rękę 26-latkowi, tym bardziej biorąc pod uwagę Mistrzostwa Europy w 2024 roku. Czynnik sportowy jest dla Daniego o wiele ważniejszy niż kwestie finansowe, dlatego ostateczna decyzja jest bardziej skomplikowana niż się wydaje. 

W ostatnich meczach sezonu kibice na Bernabéu prosili pomocnika, aby ten pozostał w klubie na kolejne lata. Dani był wdzięczny fanom za okazałe wsparcie, a le nie dał żadnego sygnału świadczącego o tym, że zaakceptuje nową ofertę Los Blancos. W Realu Madryt wciąż panuje optymizm, ale w tym momencie wszystko jest w rękach Ceballosa. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (41)

REKLAMA