Brahim będzie częścią pierwszej drużyny Realu Madryt w nadchodzącym sezonie. Madrycki klub chce definitywnie związać się z zawodnikiem po trzech sezonach wypożyczenia do Milanu. Hiszpan nie wraca po, żeby być uzupełnieniem składu, ale po to, by odgrywać ważną rolę w układance Carlo Ancelottiego, informuje MARCA.
Dodatkowo, zdaniem dziennikarzy madryckiego dziennika, Królewscy planują przedłużyć kontrakt z filigranowym pomocnikiem o kolejne dwa lata, nawet mimo tego, że obecnie obowiązuje go jeszcze dwuletnia umowa z klubem do 2025 roku. Zamysł Realu polega na prolongowaniu dotychczasowego porozumienia do 2027 roku, tak jak miało to miejsce w przypadku innych młodych piłkarzy, którzy niedawno przedłużyli swoje kontrakty.
Właśnie dobiegło końca dwuletnie wypożyczenie Brahima do Milanu, który miał go w swoich szeregach już w kampanii 2020/21, wówczas na zasadzie rocznego wypożyczenia. Tak więc łącznie 23-latek spędził w Mediolanie trzy lata, w trakcie których bardzo się rozwinął. Punktem kulminacyjnym był zakończony właśnie sezon, który przyniósł niezwykle pozytywne odczucia i najlepsze liczby w jego cały czas krótkiej karierze: siedem goli i siedem asyst w 45 meczach we wszystkich rozgrywkach. Rozgrywkach, które pozwoliły mu poczuć smak rywalizacji w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, gdzie Milan dopiero w półfinale musiał uznać wyższość swojego rywala zza miedzy, Interu.
Z Brahimem w kadrze Los Blancos będą dysponowali innym profilem gracza, którego być może nie mają: wszechstronnego atakującego, który może grać na obu skrzydłach albo jako mediapunta i który oferuje krótki, szybki drybling oraz impuls będący w stanie odblokować wymagające spotkanie w dowolnym momencie. Faktem jest, że być może powinien być częściej obecny w polu karnym przeciwnika, ale to jest jeden z elementów, który wymaga poprawy.
W swoim pierwszym etapie w stolicy Hiszpanii (2018-2020) Andaluzyjczyk nie pograł zbyt wiele. Zapisał na swoim koncie tylko 21 występów, w których zdobył dwie bramki i zanotował trzy asysty. Teraz będziemy mieli okazję zobaczyć dojrzalszego Brahima Díaza, a tym samym Brahima, który będzie dostawał zdecydowanie więcej szans w białej koszulce niż przed laty. W przeciwieństwie do reprezentacji Hiszpanii, gdzie pomocnik – przynajmniej na razie – został pominięty przez Luisa de la Fuente, pomimo dobrego sezonu, jaki ma za sobą.
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.