– Co zmieniło się, że Rodrygo stał się tak ważny? Zmieniło się, że ma większą rolę. Po mundialu miał ważniejszą rolę i grał w najważniejszych meczach, robiąc wiele razy różnicę. Ma ogromną jakość i mogę ustawiać go na całej szerokości ataku. Oczywiście jako środkowy napastnik cierpi bardziej w pojedynkach, ale w szybkich przejściach na środku tworzy więcej szkód rywalowi niż na boku.
– To ważna wygrana na wyjeździe po ostatnim okresie? Dla całej drużyny. Chcemy dobrze zakończyć sezon. Nie jest łatwo znaleźć teraz maksymalną motywację, to wręcz praktycznie niemożliwe. Dzięki naszej jakości możemy jednak dobrze kontrolować mecze i dzisiaj robiliśmy to na pewno lepiej niż w ostatnich spotkaniach wyjazdowych. Początek nie był najlepszy, ale drużyna powoli nabierała pewności siebie i coraz lepiej rozgrywała piłkę. Oczywiście nie mieliśmy głębokości, jaką dają nam Karim czy Vinícius, ale pomocnicy świetnie rozgrywali i dobrze kontrolowaliśmy mecz.
– Spodobało mi się, jak graliśmy z 5 pomocnikami? Tak, tego potrzebowaliśmy. W pierwszej połowie mogliśmy częściej wykorzystywać bok Lucasa i Valverde. Tam można było częściej wchodzić w pole karne. Zrobiliśmy to tylko raz i Rodrygo nie strzelił dosyć łatwego gola. W drugiej połowie nasze posiadania były już bardzo dobre.
– Rodrygo powiedział, że był zły na zmianę, bo chciał hat-tricka? Tak... Cóż, każdy ma swoje cele [uśmiech]. On chciał strzelić, ja chciałem wygrać mecz i uniknąć problemów [śmiech]. Cele były różne. Ja chciałem wygrać i uniknąć problemów, więc mecz kończyliśmy z 4 stoperami i 5 pomocnikami. Chciałem uniknąć problemów i zawsze najważniejszy jest kolektyw.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się