W piłce nożnej, kiedy piłkarz zaliczy wybitny występ, a wynik jest już bezpieczny, trener często ściąga go z boiska w końcówce, żeby dać mu możliwość posłuchania owacji od swoich kibiców. Trochę w takiej sytuacji znaleźli się dzisiaj koszykarze Realu Madryt. W niedzielę zwieńczyli pucharem piękną historię tego sezonu Euroligi. Wrócili do stolicy Hiszpanii z najważniejszym w Europie trofeum i teraz będą mogli zaprezentować je publiczności w WiZink Center.
Stawka spotkania nie jest dla Realu Madryt duża. Teoretycznie w grę wchodzi jeszcze awans na drugie miejsce, ale do tego trzeba liczyć na potknięcie Baskonii, która zagra z niewalczącą już o nic Gironą. Oczywiście warto będzie zerknąć na wynik meczu w Katalonii, lecz trudno oczekiwać, że dojdzie tam do niespodzianki. Najprawdopodobniej Królewscy zakończą sezon zasadniczy na trzecim miejscu.
Dzisiejszym rywalem będzie walczący o utrzymanie Betis. Andaluzyjczycy zależą od siebie i wygrana daje im możliwość gry w Lidze Endesa w kolejnym roku. W przypadku porażki z nerwowością będą spoglądać na rezultat meczu Granady. W ostatniej kolejce dwa zespoły jeszcze walczą o przetrwanie. Spadek zanotowała już Fuenlabrada, która sezon zakończyła wczoraj.
Historia jednych rozgrywek zakończyła się w piękny dla Realu Madryt sposób. Do napisania jest jeszcze historia tego sezonu Ligi Endesa. Kończy się sezon zasadniczy i zaczyna się najciekawsza część, czyli play-offy. Królewscy będą chcieli dołożyć jeszcze jeden tytuł do dorobku, ale do tego długa droga. Dzisiaj poznają ćwierćfinałowego rywala.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Canal+ Sport 5.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się