– Gratulowałem Handze, bo on źle się czuł, miał gorączkę i wykonał wielki wysiłek, dlatego warto docenić pracę, którą dzisiaj wykonał.
– Co było, gdyby ktoś miesiąc temu powiedział ci, że będziecie w finale? Dobre pytanie, nie wiem, co odpowiedzieć. Ja zawsze wierzyłem w tę drużynę, ale prawda też jest taka, że mieliśmy ciągle pod górkę. Myślę, że ten herb to ma, nie można nas przekreślać i udowodniliśmy to poprzez codzienną pracę i poświęcenie. Dzisiaj mogliśmy wygrać albo przegrać, ale rozegraliśmy bardzo solidne spotkanie, daliśmy z siebie wszystko i to zwycięstwo było nagrodą.
– Rzuty Barcelony za trzy punkty? Wiedzieliśmy, że bronimy dobrze. Popełniliśmy pewne błędy w pierwszej połowie, ale ogólnie graliśmy bardzo solidnie. Barcelona była bardzo skuteczna, bo to drużyna z ogromnym talentem, która świetnie rzuca z dystansu. Jednak wiedzieliśmy, że jeśli dalej będziemy tak bronić, to oni zaczną się mylić, i tak było. My, niscy zawodnicy, staraliśmy się pomagać przy zbiórkach, bo mieliśmy pod tym względem duże braki. Byliśmy w tym aspekcie bardzo świadomi przez całe spotkanie razem z Edym. Później z Mario odzyskaliśmy zbiórki, co pozwoliło nam biegać i grać płynniej. Przede wszystkim uważam, że w defensywie byliśmy bardzo solidni.
– Olympiakos? Będziemy cieszyć się finałem. Jesteśmy, kim jesteśmy. Wiemy, że Olympiakos to jest jedna z najlepszych drużyn w Eurolidze, co udowadniali przez cały sezon zasadniczy. Dzisiaj zagrali bardzo solidnie z Monaco. Teraz postaramy się zregenerować, a później rozegramy kolejny finał. Trzeba czuć dumę, że z tymi brakami jesteśmy w stanie iść do przodu w tej Eurolidze.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się