– Nie wiem, czy to był pokaz, ale zagraliśmy bardzo dobrze. Pokazaliśmy dużą intensywność i charakter. Tak gramy w każdym meczu Premier League i dzisiaj poszło nam dobrze także tutaj. Real Madryt naznaczył epokę w Lidze Mistrzów i jest wielką drużyną. Myślę, że w Madrycie zagrali świetnie. To bardzo trudny rywal do pokonania pod względem jakości, intensywności i mentalności. Dlatego dzisiaj tak bardzo się cieszymy.
– Jesteśmy blisko celu? Ta wygrana byłaby symboliczna. Nasza codzienna praca to Premier League, którą bardzo trudno wygrać i jeśli wygramy w tym roku, będzie to trzecie mistrzostwo z rzędu oraz piąte w ciągu 6 lat. Mam w tym trochę doświadczenia i wiem, że nie możesz opierać wszystkiego na Lidze Mistrzów, bo te rozgrywki zależą od losowania, złego dnia i takich tam. Jednak na pewno zwycięstwo w Lidze Mistrzów, czego dokonamy któregoś dnia [śmiech], byłoby symboliczne i chcemy tego dokonać.
– Następuje zmiana cyklu? Ja jestem tu od 11 lat. To jest praca długoterminowa. Dzisiaj jesteśmy w punkcie, w którym klub i drużyna mają dojrzałość, by w każdym roku rywalizować i być w półfinale czy finale. To jest nasza praca i tego chcemy. W jakimś roku wygramy, w innych nie, ale mamy dojrzałość, by walczyć o Ligę Mistrzów. Mamy młodych i mniej młodych, ale Real Madryt także. Oni w kadrze też mają bardzo utalentowanych młodych graczy, więc nie sądzę, że to jest taka zmiana cyklu. Różnice między wielkimi klubami są małe i nasza satysfakcja jako całego City jest taka, że po wykonanej pracy w tej dekadzie jesteśmy na topie światowych klubów.
– Wydaliśmy na to mnóstwo pieniędzy? Posłuchaj, temat liczb jest bardzo łatwy. Wystarczy spojrzeć na inwestycje w zawodników w ostatnim roku, ostatnich 3 latach czy ostatnich 5 latach. Nigdy nie byliśmy pierwsi. Jest wiele klubów, które wydawały więcej od nas, jak Chelsea, United czy Arsenal. Naprawdę nie jest prawdą, że wydaliśmy dużo i dlatego wygrywamy.
– Czy rozmawiałem z Florentino Pérezem po jego porażce i jak się zachowywał? Bardzo dobrze. Rozmawialiśmy bardzo dużo, bo widzieliśmy się dzisiaj na obiedzie, przed meczem i po meczu. Nie zapominaj, że rok temu to ja miałem bardzo kwąśną minę [śmiech]. Taki jest futbol, ale on też daje ci nowe szanse. Rok temu to my byliśmy bardzo smutni i dzisiaj jesteśmy szczęśliwi, bo to coś wielkiego. Wiemy jednak, że któregoś dnia znowu będziemy smutni. A Florentino był miły i sympatyczny jak zawsze.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się