– Półfinał Ligi Mistrzów? Myślę, że obie drużyny miały wobec siebie duży respekt, ale jednocześnie każda z nich miała fazy dominacji nad meczem. Wynik odzwierciedla to, co się działo na boisku. Z drugiej strony my naprawdę nie mamy się czego bać. Tak dużo nam mówią o Premier League, ale o hegemonii powinno się teraz mówić w kontekście włoskiego futbolu, który ma dwóch półfinalistów Ligi Mistrzów. To nie jest nic odkrywczego.
– Na mundialu najwięcej się dyskutowało o tym, że porażka przyszła przy grze dwójką pivotów. Ci z Realu Madryt mieli jasność co do tego, kogo się pozbyć, a ci z Barcelony również. To był problem bardziej sentymentalny.
– Czy w przypadku oferty poszedłbym trenować w Arabii? Za żadne skarby.
– Zakończenie kariery Busquetsa w Barcelonie? W ostatnim czasie żywotność kariery piłkarza mocno się wydłużyła. Sergio jest typem zawodnika, który bardzo o siebie dba, więc myślę, że wciąż ma przed sobą kilka kilometrów do końca swojej przygody z futbolem. Zostanie trenerem? Jeszcze nie tak dawno wszyscy byli młodymi chłopakami, a teraz widzisz ich na ławkach trenerskich. To dotyka nas wszystkich. Nie wiem, czy ma ku temu powołanie, ale jeśli chodzi o wiedzę i umiejętność budowania zespołu, to nabył to na przestrzeni tych wszystkich lat.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się