Około miesiąc temu Florentino porozmawiał z Modriciem, by uspokoić go w kwestiach kontraktowych. Prezes zapewnił Lukę o nadejściu oferty, a kolejne spotkania przebiegały już bardzo szybko. 37-latek ani przez moment nie wątpił w sens pozostania w Realu Madryt. Finanse od zawsze były dla niego drugorzędną sprawą, ponieważ jego marzeniem jest gra na Santiago Bernabéu tak długo, jak tylko będzie pozwalało mu na to zdrowie i tego samego będzie chciał także klub.
Koniec końców działacze złożyli Modriciowi bardzo satysfakcjonującą pod względem finansowym ofertę. Pomocnik pozostanie jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy w kadrze, a jego zarobki nie ulegną obniżce. Lepiej od niego zarabiać będą jedynie Benzema i Hazard. Luka spodziewał się, że ostateczna propozycja zostanie wystosowana dopiero w maju i podszedł do tego z całkowitym zrozumieniem. W zeszłym sezonie podobny obrót spraw przeszkadzał mu nieco bardziej, ale tym razem uznał to za coś zupełnie normalnego. Chorwat mimo wszystko ma świadomość swojego zaawansowanego piłkarsko wieku.
Florentino i José Ángel Sánchez mają z Luką fantastyczne relacje. Obaj są mu bardzo wdzięczni za okazywaną przez lata wierność. Jeszcze kilka miesięcy temu rozgrywającego kuszono ofertami z Arabii Saudyjskiej (40 milionów netto za sezon). Nie brał on jednak takiego rozwiązania pod uwagę. Nigdy też nie nakładał na klub presji negocjacyjnej. Porozumienie odnośnie do pozostania na kolejny rok osiągnięto zupełnie bezproblemowo.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się