REKLAMA
REKLAMA

Głowa gdzie indziej

W meczu 33. kolejki La Ligi Real Madryt przegrał na wyjeździe z Realem Sociedad 0:2.
REKLAMA
REKLAMA
Głowa gdzie indziej
Fot. Getty Images

Osasuna, City i City. Zawodnicy i kibice Realu Madryt bez najmniejszego wahania wskazaliby właśnie te trzy starcia jako najważniejsze w ciągu najbliższych tygodni. Siłą rzeczy trudno było z pełną powagą potraktować dzisiejsze starcie z Realem Sociedad. Carlo Ancelotti pomimo braku Karima Benzemy czy Viníciusa Júniora postawił na dość mocne zestawienie, dlatego oczekiwania musiały być wyższe niż tylko odbębnienie 90 minut.

W rzeczywistości nastawienie na trzy ważniejsze spotkania nie powinno być wymówką. Real Madryt spisał się bardzo słabo, przez całe spotkanie nie stworzyli ani jednej naprawdę świetnej okazji, a sami sprezentowali rywalowi świetne szanse. Znów głowę w innym świecie miał Éder Militão, który podarował pierwsze trafienie. Atak z Mariano funkcjonuje… wiadomo jak, z szacunku do człowieka lepiej po prostu tego nie opisywać.

Królewscy nieźle zaczęli i na tym skończyli. Real Sociedad wygrał zasłużenie i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Nie ma też niestety żadnych wątpliwości co do tego, że Juan Luis Pulido Santana zanotował dziś fatalny występ. Przegapiał kartki, by potem wyrzucić z boiska Daniego Carvajala z byle powodu. Był całkowicie niekonsekwentny i był być może jeszcze gorszy niż zawodnicy gości.

REKLAMA
REKLAMA

Waga mecz i katastrofalna postawa arbitra to nie są jednak wystarczające argumenty, by w łatwy sposób usprawiedliwić porażkę. Ceballos, Rüdiger i Asensio zagrali kiepsko, nie wspominając o Militão. Powtórzymy po raz drugi: gospodarze zasłużyli na wygraną. Liga obecnie i tak nie ma sensu. Na szczęście to nie oznacza końca sezonu, bo Real ma swoje zadania w innych, ważniejszych na dziś rozgrywkach.

Real Sociedad – Real Madryt 2:0 (0:0)
1:0 Kubo 47'
2:0 Barrenetxea 85' (asysta: D. Silva)

Real Sociedad: Remiro; Gorosabel (63' Elustondo), Zubeldia (63' Pacheco), Le Normand, Aihen; Zubimendi, D. Silva (89' Illarramendi), Merino; Kubo (74' Barrenetxea), Oyarzabal, Sørloth (74' Carlos Fernández)
Real Madryt: Courtois; Carvajal, Militão, Rüdiger, Nacho; Tchouaméni, Ceballos, Kroos (63' Lucas); Asensio (82' Arribas), Rodrygo, Mariano (59' Álvaro)

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (553)

REKLAMA