Mecz z Saragossą jest dla koszykarzy Realu Madryt przerywnikiem w bardzo nieudanej, jak do tej pory, rywalizacji z Partizanem w ćwierćfinale Euroligi. Czwartkowa bójka skończyła się zawieszeniem dla Decka oraz Yabusele. To oznacza, że ci zawodnicy mogą dzisiaj spędzić na parkiecie więcej czasu. Nie ma potrzeby, żeby ich oszczędzać, a oddech będą mogli złapać inni. Pod znakiem zapytania stoi występ Tavaresa. Powrót środkowego jest kluczowy, żeby w Belgradzie móc stawić czoła Partizanowi. Jeśli istnieje jeszcze jakaś niepewność, Chus Mateo pozwoli dzisiaj Edy’emu na odpoczynek.
W pierwszym spotkaniu Saragossa sprawiła niespodziankę i pokonała Królewskich. Aragończycy prowadzili wtedy niemal przez cały mecz, a w końcówce odparli ostatnie próby ratowania wyniku przez Królewskich. Przed własną publicznością potrafili też pokonać Barcelonę. Gorzej im się wiedzie na wyjazdach i w rywalizacji z niżej notowanymi rywalami. To wszystko przekłada się na 13. miejsce w tabeli z przewagą trzech zwycięstw nad strefą spadkową. Saragossa nie jeszcze może być pewna utrzymania.
Real Madryt potrzebuje zwycięstwa i dobrego meczu, żeby chociaż trochę zatrzeć złe wrażenie, jakie zostawił po sobie w rywalizacji z Partizanem. O ile pierwsze spotkanie nie było złe, bo do zwycięstwa zabrakło niewiele, o tyle w drugim pojedynku Serbowie byli znacznie lepsi, a bójka na zakończenie nie wymaga dalszego komentarza. Rywalizacja o Final Four jeszcze się nie skończyła i przyszły tydzień będzie kluczowy. Dzisiejsze spotkanie będzie jedynie przygotowaniem przed wylotem do Belgradu oraz okazją do poprawy humoru po dwóch kolejnych porażkach.
Wynik pierwszego meczu: Saragossa – Real Madryt 94:88
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 12:30. Transmisję na żywo przeprowadzi Sportklub.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się