Przyszłość Marco Asensio jest coraz bliższa pozostania w Realu Madryt, a to scenariusz, który wydawał się odległy latem ubiegłego roku, gdy atakujący zdecydował się zatrudnić Jorge Mendesa jako swojego agenta, informuje AS. Problem polegał na tym, że prezes Królewskich nie darzy Portugalczyka szczególną sympatią od czasu odejścia Cristiano do Juventusu w 2018 roku. Asensio przemówił jednak na boisku, a jego występy potwierdzają, że zarówno dla Ancelottiego, jak i dla kibiców jest więcej niż użytecznym graczem i można o nim myśleć w kontekście przyszłości.
W ostatnich tygodniach dochodziło do ruchów między obiema stronami i były one zbieżne w zasadniczej kwestii: Asensio przedkłada swoje pozostanie w Madrycie nad oferty, które do niego napływają, a sam klub zakłada, że w wieku 27 lat wciąż jest zawodnikiem wielkim o talencie. Nie można pozwolić mu odejść do innego wielkiego europejskiego klubu, bo można wyobrazić sobie, że w końcu odniesie sukces w innym zespole, co nie ma sensu ze strategicznego punktu widzenia. To, co ułatwia przedłużenie umowy, to fakt, że różnic nie stanowią kwestie ekonomiczne, biorąc pod uwagę, że Marco przedkłada sprawy sportowe nad finansowe.
Jeśli poczuje, że jest ważny w sportowym projekcie Ancelottiego w przyszłym sezonie, podpisze kontrakt z entuzjazmem. Podoba mu się odgrywana rola z ostatnich kilku tygodniach, w których na przemian był zmiennikiem i graczem wyjściowej jedenastki, ale wiadomo, że jest dwunastym zawodnikiem w zespole. Asensio rozegrał już 42 spotkania w tym sezonie, w których zdobył jedenaście bramek i dołożył do nich osiem asyst, co jest jego osobistym rekordem od czasu podpisania pierwszej umowy z Los Blancos. Liczby przemawiają za nim i wygląda na to, że zostanie tutaj przynajmniej do 2024 roku.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się