Alaba przeszedł w czwartek badania łydki, której urazu nabawił się w rewanżowym starciu z Chelsea, w którym nie wyszedł na drugą połowę. Najważniejsze media zajmujące się Realem Madryt wczoraj po południu zgodnie podały, że stoper doznał kontuzji mięśnia trójgłowego łydki i wypada z gry na około 2 tygodnie.
Zgodnie wskazano, że celem Austriaka jest powrót na finał Pucharu Króla, który odbędzie się 6 maja, czyli za 15 dni. MARCA interpretuje terminarz tej sytuacji inaczej od reszty i wskazuje, że będzie trudno o to, by Alaba był w optymalnej formie na to spotkanie. Co więcej, pod znakiem zapytania stoi także jego występ w pierwszym spotkaniu z Manchesterem City. To ważna informacja, bo zawieszony za żółte kartki na ten mecz będzie Militão.
Trudno spodziewać się też wzmocnienia obrony na ten mecze przez Ferlanda Mendy'ego, którego uraz okazał się poważniejszy. Francuz przez problemy z łydką ma pauzować około 6 tygodni od końca marca i wydaje się, że obecnie celuje w powrót na starcie z Getafe, które odbędzie się między spotkaniami z City.
MARCA podsumowuje, że w przypadku Alaby decydować będą odczucia, bo Austriak doznał trzeciej poważniejszej kontuzji mięśniowej od wznowienia gry po mundialu i ryzykowanie jego zdrowiem na pierwsze starcie może być bezsensowne. Pierwsza kontuzja wyłączyła go na 7 meczów, a druga, do której doszło po sześciu kolejnych występach stopera, na kolejnych 6. Po powrocie do gry po marcowej przerwie na reprezentacje obrońca rozegrał kolejno 68 minut z Valladolidem, 96 z Barceloną, 48 z Villarrealem, 95 z Chelsea i odpoczywał przy okazji meczu w Kadyksie, po którym doznał urazu w Londynie.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się