Od samego początku to Wolverhampton Julena Lopeteguiego był stroną zdecydowanie dominującą. Były długie momenty, gdy The Blues nie potrafili nawet wyjść z połowy i ich akcje były bardzo szybko przerywane. Mieliśmy sporo stałych fragmentów gry, ale najlepszym podsumowaniem gry podopiecznych Lamparda jest fakt, że pierwszy strzał celny oddał Félix w 42. minucie i nie było to zbyt groźne uderzenie. Trzeba jednak cofnąć się o kilka minut, bo wtedy miejsce miało decydujące wydarzenie.
Po akcji Wolves bezpańska piłka opadła w rogu pola karnego, a tam z woleja niesamowicie mocno uderzył Matheus Nunes i futbolówka nabrała bardzo dobrej rotacji, mijając bezradnego Kepę. Gospodarze schodzili na przerwę, prowadząc i grając bardzo dobre spotkanie, w niemal każdym aspekcie przeważając nad rywalami. Chciałoby się powiedzieć, że po przerwie Chelsea nieco odzyskała rezon. Być może faktycznie tak było, ale też trzeba powiedzieć, że piłkarze Wolverhampton się cofnęli i pozwolili im wymieniać podania, co nie przynosiło żadnego skutku.
Lampard zareagował, wpuszczając Mudryka czy Aubameyanga, ale żaden z tej dwójki nie wniósł tego pozytywnego impulsu. W ostatnich minutach w polu karnym gospodarzy padł Gabończyk, ale sędzia nie zdecydował się podyktować rzutu karnego, i słusznie, co pokazały powtórki. Jeszcze później arbiter się pospieszył i odgwizdał faul Hwang-Hee Chana na Koulibalym, choć wydawało się, że Koreańczyk po prostu wygrał pozycję, a była to sytuacja, gdy Wilki mogły zdobyć drugą bramkę.
Ostatecznie Chelsea przegrała na Molineux 0:1 po bramce Nunesa z pierwszej połowy. Był to dość słaby występ Chelsea, która nie dość, że nie była zbyt solidna w defensywie, to jeszcze nie miała zbyt wiele do zaoferowania w ofensywie. Porażka w powtórnym debiucie Franka Lamparda i zdecydowanie nie najlepsze odczucia przed ćwierćfinałem Ligi Mistrzów z Realem Madryt, który dziś zmierzy się z Villarrealem.
Wolverhampton – Chelsea 1:0 (1:0)
1:0 Nunes 31'
Wolverhampton: Sá; Semedo, Dawson, Kilman, Toti; Podence (64' Moutinho), Lemina (74' Traoré), João Gomes, Nunes (94' Collins); Costa (64' Chan), Cunha (75' Sarabia).
Chelsea: Kepa; James, Fofana (80' Chalobah), Koulibaly, Cucurella (68' Chilwell); Gallagher, Enzo, Kovačić; Havertz (61' Pulisic), Félix (67' Aubameyang), Sterling (68' Mudryk).
| Tabela Premier League | ||||
| Lp. | Klub | Mecze | Bramki | Punkty |
| 1. | Arsenal | 29 | 70:27 | 72 |
| 2. | Manchester City | 28 | 71:26 | 64 |
| 3. | Newcastle | 29 | 48:21 | 56 |
| 4. | Manchester United | 29 | 44:37 | 56 |
| 5. | Tottenham Hotspur | 30 | 42:37 | 53 |
| 6. | Aston Villa | 30 | 40:40 | 47 |
| 7. | Brighton | 28 | 52:36 | 46 |
| 8. | Liverpool | 28 | 48:33 | 43 |
| 9. | Brentford | 30 | 47:40 | 43 |
| 10. | Fulham | 29 | 39:40 | 39 |
| 11. | Chelsea | 30 | 29:31 | 39 |
Kontuzjowani i nieobecni w Chelsea:
- Thiago Silva ma kontuzję kolana i wstępnie wróci do gry w połowie kwietnia. Wstępnie Brazylijczyk może wyrobić się na pierwszy mecz z Realem Madryt.
- César Azpilicueta pozostaje poza grą po lutowym wstrząśnieniu mózgu.
- Armando Broja wstępnie nie zagra do końca sezonu po grudniowej operacji kolana.
- Mason Mount, według niepotwierdzonych informacji, doznał urazu mięśni brzucha.
- Madueke, Kanté i David Fofana wstępnie nie otrzymali powołani decyzją trenera. W przypadku Francuza jest to po prostu zarządzanie jego czasem gry po kontuzji.
Co ważne, w Lidze Mistrzów na fazę pucharową nie zostali zarejestrowani Pierre-Emerick Aubameyang, Noni Madueke, David Datro Fofana i Benoît Badiashile. Żaden nie może więc zagrać w starciach z Realem Madryt.
NAJBLIŻSZE MECZE CHELSEA
12 kwietnia, środa, 21:00 – Real Madryt vs Chelsea (Liga Mistrzów)
15 kwietnia, sobota, 16:00 – Chelsea vs Brighton (Premier League)
18 kwietnia, wtorek, 21:00 – Chelsea vs Real Madryt (Liga Mistrzów)
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się