Po półtora roku pracy Julian Nagelsmann został w piątek oficjalnie zwolniony z funkcji trenera Bayernu Monachium. Były szkoleniowiec Lipska odszedł po tym, jak zdobył z niemieckim klubem dwa Superpuchary Niemiec i tytuł mistrza Bundesligi. Jednak pomimo tego, że nie pracuje już dla Bawarczyków, to wciąż może jeszcze przenieść pieniądze dla byłego pracodawcy.
Jak podaje Bild, monachijczycy zgodzili się na umieszczenie w kontrakcie podpisanym z Nagelsmannem nieznanej wcześniej klauzuli, na mocy której każdy klub chcący zatrudnić 35-letniego trenera, będzie musiał zapłacić bawarskiemu klubowi nieujawnioną kwotę.
„Real Madryt czy Tottenham będą musiały zapłacić Bayernowi Monachium, jeśli przed latem zatrudnią Nagelsmanna”, pisze niemiecka gazeta. Julian Nagelsmann jest na dziś jednym z kandydatów, których Królewscy poważnie rozważaliby, gdyby Carlo Ancelotti nie pozostał na stanowisku trenera i na przykład zdecydował się na pracę dla reprezentacji Brazylii, o czym z każdym tygodniem mówi się coraz głośniej.
Komentarze (66)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się