Koszykarze Realu Madryt będą dzisiaj walczyć o powrót na pozycję lidera Ligi Endesa. Zagrają na wyjeździe z Fuenlabradą, a więc teoretycznie najsłabszą drużyną w całej stawce. W tym tygodniu Królewscy mają już za sobą jedno spotkanie – pewnie pokonali w Bolonii Virtus i są już o krok od zagwarantowania sobie przewagi własnego parkietu w ćwierćfinałach. Ten cel będą mogli spełnić w przyszłym tygodniu, a na razie muszą się skupić na odrobieniu zadania na krajowym podwórku.
Fuenlabrada w tym sezonie boryka się z ogromnymi problemami, które skutkowały zmianami trenera i zawodników. Po wysokiej porażce w pierwszej rundzie z Realem Madryt Fuenla pokonała Manresę (trzecie zwycięstwo na przestrzeni czterech spotkań), po czym zupełnie się rozsypała. Przegrała kolejne szesnaście pojedynków i dzisiaj najprawdopodobniej przedłuży tę niechlubną passę. Zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i już chyba nic nie uratuje tej drużyny przed spadkiem.
Real Madryt powinien dzisiaj mieć łatwiejszą niż zazwyczaj przeprawę. Oczywiście całkowite zlekceważenie rywala byłoby błędem, ale Chus Mateo z pewnością myśli o rotacjach. Takie spotkanie jest szansą dla Ndiaye na występ. Być może zabraknie któregoś z kluczowych graczy, bo odpoczynek przyda się przed kolejnymi, znacznie ważniejszymi meczami.
Wynik pierwszego meczu: Real Madryt – Fuenlabrada 91:69
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 18:30. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się