Wiosną 2004 roku pewne dziecko ze szkółki Realu Madryt w towarzystwie samego Alfredo Di Stéfano kładło pierwszy kamień pod budowę Valdebebas. Chłopcem tym był Dani Carvajal, który 19 lat później jest pierwszym prawym obrońcą w drużynie z Santiago Bernabéu oraz w reprezentacji Hiszpanii. Dani miewa wzloty i upadki, ale fakty są takie, że zawsze daje z siebie wszystko i jego poświęcenie widoczne jest zarówno w klubie, jak i w kadrze.
Defensor zadebiutował w reprezentacji w 2014 roku. Od tego czasu drużynę prowadzili tacy szkoleniowcy jak Vicente del Bosque, Julen Lopetegui, Fernando Hierro, Luis Enrique czy Robert Moreno, a obecnie funkcja ta należy do Luisa de la Fuente. Każdy z nich miał pełne zaufanie do gracza Realu Madryt, który jednak wielokrotnie zmagał się z problemami zdrowotnymi i w efekcie nie mógł w pełni cieszyć się grą w kadrze. Od października 2020 roku do listopada 2021 roku nie był powoływany z powodu powracających kontuzji, a dodatkowo ominęły go Mistrzostwa Europy w 2016 i 2021 roku.
Powołanie na najbliższe spotkania były z całą pewnością pozytywną wiadomością dla 31-latka, który pomimo częstej krytyki i nawracających urazów nie złożył broni. Wręcz przeciwnie. Zaczął trenować jeszcze ciężej, lepiej mierzy i dba o odpoczynek, ale ponad wszystkim zmienił dietę. Wysiłek przyniósł efekty, bo dzisiaj jest kluczową postacią dla Carlo Ancelottiego.
Carvajal już jest legendą Realu Madryt, ale w kadrze wciąż czeka na swój pierwszy tytuł. Brak formy i kontuzje w kluczowych momentach sezonów sprawiły, że choć jego liczby w reprezentacji nie wyglądają bardzo źle, wciąż istnieje duża szansa na poprawienie tego wyniku. Do tej pory Dani rozegrał dla La Rojy 33 spotkania i teraz ma przed sobą kolejne wyzwanie, jakim jest awans na EURO 2024, gdzie spróbuje dotrzeć jako jeden z kapitanów zespołu.
***
Wyniki na żywo i przebieg sobotnich meczów możesz sprawdzić na platformie Flashscore.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się